Szukaj
Polub nas!

portoryko fot Kris Krogan EPAZniszczenia dokonane przez huragan Maria
w Portoryko spowodowały, że ludzie dysponujący odpowiednimi środkami finansowymi i wizjonerską pomysłowością chcą proces odbudowy wyspy
skierować na zupełnie nowe tory
(fot. Kris Krogan/EPA)
Wizjonerzy na pomoc

Huragan Maria zdewastował infrastrukturę Portoryko do tego stopnia, że na wyspie prądu elektrycznego może nie być przez wiele miesięcy, a połączenia telefoniczne, komórkowe i internetowe będą stopniowo przywracane aż do przyszłego roku. Wsparcie federalne dla tej amerykańskiej prowincji stało się zarzewiem wielu kontrowersji, co było do przewidzenia. W ostudzeniu tych kontrowersji w żaden sposób nie pomógł Donald Trump, którego wizyta w Portoryko nie była spektakularnym sukcesem. Tymczasem dwie duże amerykańskie firmy zgłosiły chęć okazania pomocy, tyle że w bardzo nowatorski sposób…

Obecnie w Portoryko działa tylko jedna czwarta wież obsługujących telefonię komórkową, co w praktyce oznacza, iż ogromna większość mieszkańców nie może ze swoich telefonów korzystać. Koncern Google ma pomysł na to, jak sytuację tę zmienić niemal natychmiast. Już wkrótce nad wyspą zaczną się unosić specjalne balony telekomunikacyjne, które stanowią zasadniczą część projektu o nazwie Project Loon.

W trybie niemal natychmiastowym Federal Communications Commission zatwierdziła realizację tego projektu, co kosztować ma ok. 80 milionów dolarów. Project Loon jest przedsięwzięciem eksperymentalnym, które Google zastosował jak dotąd tylko raz, w czasie katastrofalnych powodzi w Peru. Tam jednak sytuacja była nieco inna, gdyż nadal funkcjonowała tamtejsza sieć Telefonica, która współpracowała z amerykańskim koncernem. W przypadku Portoryko trzeba praktycznie zaczynać od zera, co jest zadaniem znacznie trudniejszym. Szefowie Google uznali, iż sytuacja, w jakiej znaleźli się mieszkańcy prowincji, jest idealną okazją po temu, by eksperyment zmienił się w praktyczne rozwiązanie poważnego problemu. Nie wiadomo dokładnie, ile balonów trzeba będzie zastosować, by odpowiednio obsłużyć całą wyspę, ale szefowie tzw. laboratorium X, zajmującego się w Google pracami nad nowatorskimi rozwiązaniami, są zdania, że będą w stanie zaspokoić potrzeby wszystkich mieszkańców Portoryko.

Każdy z polietylenowych balonów zawiera odpowiednią elektronikę, która symuluje działanie wież telefonii komórkowej. Urządzenia te zasilane są energią słoneczną, a zatem mogą szybować nad Portoryko tak długo, jak długo będzie to potrzebne. Balony mają zapewnić łączność komórkową i internetową na całej wyspie. Ponieważ pozwolenie FTC już jest, Google może ruszyć do działania niemal w każdej chwili. Ma to rzekomo nastąpić w ciągu najbliższych tygodni.

Tymczasem Elon Musk, szef koncernu Tesla i zapalony eksperymentator, przedstawił władzom Portoryko intrygującą propozycję. Twierdzi on, że należy zapomnieć raz na zawsze o przestarzałej infrastrukturze energetycznej wyspy i zdecydować się na coś zupełnie nowego. Zanim jeszcze huragan Maria zaatakował Portoryko, jedyna działająca tam kompania energetyczna, Puerto Rico Electric Power Authority, miała 9 miliardów dolarów długu i nie była w stanie radzić sobie z bieżącymi naprawami przestarzałych instalacji. W związku z tym niemal codziennym zjawiskiem były okresowe przerwy w dostawach prądu. Huragan zniszczył 2400 mil energetycznych linii zasilania i pogrążył 90 proc. ludności w ciemnościach. Całkowita odbudowa tego wszystkiego zabierze, zdaniem specjalistów, ponad rok. Być może jednak zamiast odbudowy władze postawią na coś zupełnie nowego, o ile tylko wezmą propozycję Muska poważnie.

Musk twierdzi, że Tesla jest w stanie przywrócić w miarę szybko dostawy energii elektrycznej w oparciu o energię słoneczną zasilającą bardzo zaawansowane technicznie baterie. Podkreśla, że jego firma skutecznie zastosowała już tego rodzaju rozwiązanie na znacznie mniejszych wyspach i że jest gotowa do spróbowania czegoś podobnego w Portoryko. Jako przykład podawana jest jedna z wysp w archipelagu Samoa, gdzie Tesla zbudowała „słoneczną” infrastrukturę energetyczną i wyzwoliła ten teren z zależności od paliwa diesel. Jednak wyspa ta ma powierzchnię zaledwie 17 mil kwadratowych, a zatem nie wiadomo, czy takie samo rozwiązanie będzie możliwe w przypadku Portoryko.

Z drugiej strony, technika zastosowana przez Teslę będzie zapewne identyczna. W przypadku wyspy w archipelagu Samoa zbudowano za 8 milionów dolarów 7-akrową elektrownię słoneczną, której podstawą są akumulatory zwane Tesla Powerpack, zdolne do gromadzenia energii elektrycznej w taki sposób, że wszyscy mieszkańcy mogą liczyć na dostawy prądu elektrycznego nawet wtedy, gdy promieni słonecznych brakuje przez kilka dni. Na początku tego roku Tesla zrealizowała podobny projekt na znacznie większej wyspie Kauai, wchodzącej w skład Hawajów. Tam powstała elektrownia słoneczna na powierzchni 50 akrów, która dostarcza prąd elektryczny do 4500 domów.

W przypadku Portoryko sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, gdyż jest to wyspa o powierzchni 3,5 miliona mil kwadratowych i ponad 3-milionowej ludności. Ponadto, jak przyznaje Musk, wszelkie próby instalacji słonecznej infrastruktury energetycznej wymagają odpowiednich zezwoleń zarówno od rządu federalnego, jak i władz Portoryko. Gubernator terytorium, Ricardo Rossello, wyraził wstępne zainteresowanie propozycjami Muska i chce z nim na ten temat rozmawiać. Wydaje się jednak, że w przeciwieństwie do działań koncernu Google, które mogą odnieść natychmiastowy skutek, zrealizowanie pomysłów Muska zabierze znacznie więcej czasu.

Niezależnie od tego, co wydarzy się w najbliższej przyszłości, jedno jest pewne – dewastacja Portoryko spowodowała, że ludzie dysponujący odpowiednimi środkami finansowymi i wizjonerską pomysłowością chcą proces odbudowy wyspy skierować na zupełnie nowe tory. Władze prowincji nie mają nic do stracenia, a dużo do zyskania. Stąd propozycje koncernów Google i Tesla budzą spore zainteresowanie, nie tylko jako doraźne rozwiązania poważnych problemów, ale również jako eksperyment dotyczący przyszłości globalnej energetyki i telekomunikacji.

Krzysztof M. Kucharski