Szukaj
Polub nas!

Jerozolima fot PixabayJerozolima (fot. Pixabay)Miasto niezgody

Jerozolima to miasto o niezwykle powikłanej historii i jeszcze bardziej skomplikowanej teraźniejszości. Jest to uświęcone miejsce dla trzech największych religii współczesnego świata, ale pozostaje kontrolowane niemal całkowicie przez Izrael, czyli przez społeczność żydowską. Na mocy niedawnej decyzji prezydenta Donalda Trumpa, Stany Zjednoczone oficjalnie uznały Jerozolimę za stolicę Izraela. Jednak ogromna większość pozostałych państw świata nie zgadza się z takim statutem miasta...

Spór o Jerozolimę nie jest bezprecedensowy. W historii Europy zawsze było wiele miejsc spornych, do których pretensje zgłaszały różne narody. Przykładowo, polski dziś Wrocław powstał jako miasto dynastii Piastów, ale potem znajdował się we władaniu różnych nacji, a nawet był przez pewien czas okupowany przez Francuzów pod wodzą Napoleona. Jednak losy Wrocławia, czy też miast spornych wzdłuż granicy Francji z Niemcami, nigdy nie miały zbyt wiele wspólnego z religią.

 Skomplikowana historia

W przypadku Jerozolimy niemal pewne jest to, iż początkowo była to osada semicka, która powstała ok. XXVI wieku p.n.e. Jednak następne wieki przyniosły wiele wojen i innych dramatycznych wydarzeń, w wyniku których miasto znajdowało się pod kontrolą Arabów, Babilończyków, chrześcijan, cesarstwa rzymskiego, itd. Podczas wszystkich tych okresowych zmian w losach Jerozolimy powstawały tam obiekty religijne, które dziś są niezwykle ważne dla chrześcijan, muzułmanów i żydów.

W wyniku tych niezwykle skomplikowanych wydarzeń zgłaszanie pretensji historycznych do Jerozolimy nie ma dziś większego sensu. Ludzie podnoszący argumenty typu „my tu byliśmy pierwsi” ignorują fakt, że przez wieki wykształciła się wspólnota wielu kultur i wyznań, której nie da się siłą wymazać. Oczywiste jest to, iż jest to metropolia ważna dla wielu różnych narodów i wyznawców kilku religii. W związku z tym logicznym rozwiązaniem sporów o miasto byłoby zapewne utworzenie tam specyficznej „strefy otwartej i wolnej”, choć przykład Wolnego Miasta Gdańsk nie napawa wielkim optymizmem.

A jednak właśnie taki pomysł mieli Brytyjczycy. W roku 1917 zajęli oni Jerozolimę, która na mocy międzynarodowych decyzji weszła w skład tzw. mandatu brytyjskiego na Bliskim Wschodzie. W roku 1947 ONZ zatwierdziła za zgodą Brytyjczyków plan stworzenia w Jerozolimie i okolicach strefy neutralnej, kontrolowanej przez siły międzynarodowe. Wydawało się, że miasto wreszcie będzie miało status, który wszyscy zaakceptują. Wszczęto nawet intensywne przygotowania do wprowadzenia tych postanowień w życie.

Niestety plan ten nie został nigdy zrealizowany, ponieważ już w 1948 roku doszło do walk między siłami izraelskimi i jordańskimi o kontrolę nad miastem. Konflikt ten spowodował podział Jerozolimy na wschodnią, arabską część i zachodnią, znajdującą się pod kontrolą żydowską. Jednak ówczesna Transjordania złamała warunki porozumienia o zawieszeniu broni z 1949 roku i odmówiła Żydom prawa dostępu do świętych miejsc we wschodniej Jerozolimie. Wiele z tych miejsc zostało zniszczonych lub sprofanowanych. Ograniczenia w dostępie do obiektów sakralnych dotyczyły także społeczności chrześcijańskiej. W ten sposób powstał kryzys, z którym nie były sobie w stanie w żaden sposób poradzić następne generacje.

 Chrześcijanie zagrożeni

Podział Jerozolimy istnieje do dziś, tyle że w wyniku tzw. wojny sześciodniowej w roku 1967 wojska izraelskie, które pokonały siły arabskie, zajęły wschodnią część miasta, a w roku 1980 Izraelczycy ogłosili zjednoczenie Jerozolimy jako stolicy państwa. Żaden inny kraj decyzji tej nie uznał za legalną, przez co prawny status miasta pozostaje nierozstrzygnięty, a to, co się tam dziś dzieje, jest bardzo kontrowersyjne. Patriarcha ortodoksyjnych chrześcijan w Jerozolimie, Teofil III, opublikował list, w którym ostrzega, iż społeczność chrześcijańska jest coraz bardziej zagrożona w wyniku działań podejmowanych przez radykalnych żydowskich osadników. Zwraca też uwagę na istotny fakt historyczny, o którym rzadko się dziś wspomina.

W roku 637 naszej ery następca Mahometa, kalif Omar ibn al Chattab, wkroczył do Jerozolimy, gdzie został przywitany przez chrześcijańskiego patriarchę Sofroniusa, z którym podpisał „święty układ”, na mocy którego wszystkie obiekty sakralne miały być wspólną własnością i wspólną odpowiedzialnością wszystkich wyznań. Teofil III uważa, iż Izrael systematycznie ignoruje nie tylko to porozumienie, ale wszystkie inne, ponieważ rości sobie wyłączne prawa zarówno do Jerozolimy, jak i Ziemi Świętej.

Patriarcha zwrócił uwagę na fakt, że radykalni osadnicy żydowscy usiłują ostatnio przejąć kontrolę nad terenami wokół Bramy Jafy, jednej z sześciu bram wiodących do Starego Miasta, gdzie znajdują się liczne chrześcijańskie patriarchaty, a Bazylika Grobu Świętego, jednego z najbardziej uświęconych miejsc wiary chrześcijańskiej, na którym ukrzyżowany miał zostać Jezus, położona jest w odległości zaledwie 550 jardów. Poczynania osadników, ignorowane przez władze izraelskie, mogą doprowadzić do eksmisji wielu chrześcijan z tych terenów. Przedstawiciele wszystkich denominacji chrześcijańskich złożyli w izraelskim sądzie najwyższym interpelację w tej sprawie, ale zwykle poczynania tego rodzaju nie przynoszą większego rezultatu.

Niestety decyzja prezydenta Trumpa w sprawie Jerozolimy nie tylko niczego nie rozwiązała, ale znacznie skomplikowała sytuację, ponieważ zaogniła odwieczne spory, a lokalnym władzom izraelskim dała mandat na prowadzenie agresywnej polityki, której ostatecznym celem jest wyrugowanie z miasta wyznawców wszystkich religii z wyjątkiem judaizmu. Dawny plan ONZ, ustanawiający w Jerozolimie strefę neutralną, wydaje się dziś bardzo odległym marzeniem, podobnie zresztą jak idea utworzenia niepodległego państwa palestyńskiego ze wschodnią Jerozolimą w roli jego stolicy.

Andrzej Heyduk