Szukaj
Polub nas!

scjentologia fot Paul Buck EPA(fot. Paul Buck/EPA)Scjentolodzy w natarciu

Mimo licznych oskarżeń w ostatnich latach scjentolodzy nie odpuszczają. Właśnie otworzyli nową wytwórnię filmową, która – jak twierdzą – jest nie tylko większa, ale i lepiej wyposażona od legendarnej Paramount Pictures. Stąd mają zamiar emitować na cały świat 24-godzinny program informacyjny. Tutaj też chcą robić filmy propagandowe i hollywoodzkie hity z udziałem swoich sztandarowych postaci, m.in. Toma Cruise’a i Johna Travolty.

Ogromny kompleks mieści się na legendarnym Sunset Boulevard, niedaleko bazy scjentologów w Los Angeles. Powstał w miejscu kilkunastu wykupionych przez sektę budynków. W jednym z nich swoją bazę miało centrum medialne KCET – z istniejącą od 1970 r. lokalną stacją telewizyjną i wieżą radiową wysokości 150 stóp. Renowacja trwała pięć lat i kosztowała co najmniej 50 mln dolarów. Na terenie kompleksu znajdują się supernowoczesne hale dźwiękowe, obszary do tworzenia efektów specjalnych, pracownie montażu, nagrywania i miksowania dźwięku oraz tłumaczenia z języków obcych i dubbingu – krótko mówiąc wszystko to, co jest potrzebne do nadawania programów i produkcji w Internecie. Scjentolodzy twierdzą, że mieści on większe studia i hale dźwiękowe niż Paramount Pictures. To tutaj ma być realizowany i stąd emitowany na cały świat całodobowy program informacyjny – coś w rodzaju scjentologicznego „CNN News”.

Kompleks będzie również wykorzystywany do robienia filmów propagandowych, które wspomogą rekrutację nowych członków. Tutaj też Cruise zamierza kręcić swoje hollywoodzkie hity. W latach 90. ubiegłego wieku Kościół scjentologiczny miał swój udział w kilku filmach gwiazdy – Days of Thunder i Far and Away były kręcone w jego głównej bazie w Hemet, która leży na pustyni około 60 mil od Los Angeles. Nowa placówka ma pozwolić Cruise’owi i jego współwyznawcom znów oddziaływać na świat filmowy, podobnie jak miało to miejsce w przeszłości, kiedy to poprzez wpływ na czołowych producentów hollywoodzkich mieli okazję przemycić na ekrany scjentologiczne treści w kilku obrazach, m.in. War of the Worlds i Battlefield Earth.

Wielkie otwarcie

Na wielkim otwarciu stawiło się – według szacunków Kościoła scjentologicznego – około 10 tys. członków sekty. Krytycy podważyli tę liczbę, twierdząc, że zebranych było nie więcej niż tysiąc osób. Nie zabrakło największych hollywoodzkich celebrytów, którzy są żarliwymi wyznawcami religii: Toma Cruise’a, Johna Travolty z żoną Kelly Preston i Nancy Cartwright (aktorki użyczającej głosu Bartowi Simpsonowi). Były i VIP-y z innych sektorów, w tym miliarder Bob Duggan, Leron Gubler – prezydent hollywoodzkiej Chamber of Commerce i Kevin James – dyrektor Los Angeles City Film and TV Office. Ich bezpieczeństwa strzegło co najmniej 20 uzbrojonych policjantów, 10 uzbrojonych mężczyzn z prywatnych firm ochroniarskich i liczni ochroniarze wywodzący się ze środowiska scjentologicznego.

Gospodarzem gali był kontrowersyjny lider sekty David Miscavige. Podczas emocjonalnego przemówienia tłumaczył, dlaczego Kościół scjentologiczny zdecydował się na działalność w mediach masowego przekazu:

95 proc. populacji świata słucha radia każdego dnia, a przeciętny odbiorca spędza tygodniowo przed telewizorem około 40 godzin. Logicznym rozwiązaniem wydawało się więc stworzenie naszej własnej stacji radiowej, naszego własnego kanału telewizyjnego i naszego własnego studia.

Zapewnił zebranych, że dzięki „najnowocześniejszej i najbardziej wyrafinowanej placówce mediów cyfrowych na świecie”, ich religia na nowo napisze historię ludzkości. Zapowiedział też, że wytwórnia będzie „nieskorumpowanym łączem komunikacyjnym z miliardami”.

Dotrzemy do każdego zakątka i do każdej osoby na Ziemi, ponieważ jak głosi powiedzenie: „Jeżeli sam nie tworzysz swojej historii, zrobi to ktoś inny”. Więc tak, będziemy pisać swoją własną historię jak żadna inna religia w historii. A wszystko to będzie się działo tu, w Scientology Media Productions – ogłosił.

Wytłumaczył przy tym korzyści przedsięwzięcia:

Młody człowiek spędza średnio dziesięć godzin dziennie na przeczesywaniu Internetu, co pięć sekund ktoś szuka „sensu życia”, a co sześć sekund ktoś szuka odpowiedzi na temat „duchowości”. SMP dostarczy tych odpowiedzi, wykorzystując potencjał wszystkich istniejących środków masowego przekazu.

Krytycy nie wierzą jednak w zapewnienia Miscavige’a, że stworzone przez scjentologów media dotrą do miliardów ludzi na świecie, choćby dlatego, że ich Kościół liczy – w skali globalnej – mniej niż 30 tys. członków. Większość uważa, że SMP zostało stworzone tylko i wyłącznie dla celów zarobkowych. Zdaniem byłego rzecznika i osoby numer trzy w Kościele scjentologicznym, Mike’a Rindera, wytwórnia filmowa nigdy nie zostanie użyta do żadnej produkcji.

Całe to przedsięwzięcie jest tylko pretekstem do wyciągnięcia pieniędzy z kieszeni członków sekty i hollywoodzkich producentów – powiedział.

Wyznawcy Hubbarda

Kontrowersyjny Kościół scjentologiczny stworzył w 1953 r. L. Ron Hubbard, pisarz science-fiction, poszukający intratnego źródła zarobkowego. W jednej ze swoich książek napisał on, że 75 mln lat temu władca kosmiczny Xenu przywiózł na Ziemię miliardy ludzi, po czym zabił ich przy pomocy bomby. Duchy nieszczęśników mają krążyć po świecie, wyrządzając szkodę żywym istotom. Jak? Zostawiają w ich mózgach ślady w postaci tzw. engramów. Pojawienie się tych ostatnich jest również wynikiem silnych przeżyć psychicznych. Podążanie za scjentologią oznacza, według Hubbarda, pozbycie się wpływu złych duchów i eliminację negatywnych emocji. W osiągnięciu stanu „czystości” – w którym człowiek „nie posiada już swojego reaktywnego umysłu i przez to nie odczuwa negatywnych skutków związanych z jego istnieniem, a także panuje całkowicie nad materią, energią, przestrzenią i czasem” – ma pomóc system psychoterapeutyczny, bazujący na tzw. dianetyce. Jego podstawę stanowi seria coraz bardziej zaawansowanych i niezwykle drogich kursów, zwanych auditingami, podczas których dochodzi do odblokowania się, czyli uwolnienia od wszelakich stresów, zahamowań i uprzedzeń.

Dziś Kościół scjentologiczny postrzegany jest jako jedna z najbardziej kontrowersyjnych organizacji religijnych na świecie. Zarzuca się jej wyzysk, ciągłą manipulację i kontrolę, pranie mózgów, zastraszanie i kary, a także wymuszanie na członkach nieustannego angażowania środków materialnych. Jego działalność jest zakazana w wielu krajach, w tym we Francji i Australii.

Dorota Feluś