Szukaj
Polub nas!

Walenty WikiWalenty z Terni
(fot. Wikipedia)
Patron zakochanych jest jeden

14 lutego świętujemy Dzień Zakochanych. Mimo że to święto wywodzi się z czasów pogańskich, ma chrześcijańskiego patrona. Jest nim święty Walenty – biskup Terni z III wieku...

Walenty z Terni

Dość długo nie wiadomo było, który z duchownych Kościoła katolickiego o imieniu Walenty, wyniesionych na ołtarze, jest tak naprawdę patronem walentynkowych obchodów. „Mocnych” kandydatów było trzech (w sumie świętych Walentych jest aż szesnastu): kapłan Walenty – męczennik rzymski, zgładzony około 269 r. podczas prześladowania chrześcijan za panowania cesarza Klaudiusza II Gockiego, biskup Walenty z Terni – prezbiter rzymski sprowadzony do Rzymu i po długich męczarniach stracony w 306 r., oraz biskup Walenty z Pasawy – misjonarz Recji z V wieku.

Ostatecznie za patrona zakochanych przyjęto św. Walentego z Terni (urodzony około 175 r.). To ciekawa postać, choć podobnie jak z większością męczenników z pierwszych wieków chrześcijaństwa wiąże się z nią wiele niemożliwych do weryfikacji historii.

Z tzw. Aktów Męczenników wynika, że żył w III wieku n.e. w Rzymie, czyli w czasach panowania Klaudiusza II Gockiego, jednego z największych prześladowców chrześcijan. Mimo że zdobył wykształcenie medyczne, posłuchał głosu powołania i został kapłanem. A że świetnie sprawdził się w wielu sytuacjach, biskup Felicjan z Foligno wyświęcił go w około 203 r. na biskupa Terni (wtedy Interamna) na terenie Umbrii. W ramach posługi asystował męczennikom w czasie ich procesów i egzekucji.

Gdy cesarz wydał powszechny zakaz zawierania przez mężczyzn w wieku od 18 do 37 lat związków małżeńskich – chciał w ten sposób zagwarantować wojsku stały dopływ rekrutów, a poza tym uważał, że najlepszymi żołnierzami są legioniści stanu wolnego – Walenty ulitował się nad młodymi i udzielał ślubów potajemnie. Co więcej, jak głosi legenda, pomagał pisać ludziom listy miłosne i jako pierwszy pobłogosławił małżeństwo poganina i chrześcijanki. W rezultacie takich praktyk został wtrącony do więzienia.

Za kratami nie przestawał głosić Ewangelii. Był na tyle przekonujący, że przysłuchujący się mu strażnik Asterius zapytał go pewnego dnia, czy Jezus faktycznie przywrócił wzrok niewidomemu od urodzenia. Gdy Walenty przytaknął, zwierzył mu się, że jego adoptowana córka jest niewidoma. Ten kazał ją przyprowadzić. I, jak mówi kolejna legenda, uleczył dziewczynę ze ślepoty. Cud spowodował, że Asterius się nawrócił, a wraz z nim cała jego rodzina i służba. Na wieść o tym cesarz Klaudiusz wpadł w gniew i kazał zatłuc biskupa kijami i maczugami, a następnie odciąć mu głowę. W przeddzień egzekucji Walenty napisał list do córki Asteriusa, kończąc go słowami, które przeszły do historii: „Od Twojego Walentego”.

Według Martyrologium Romanum został stracony 14 lutego w 269 lub 270 r. (stracony został również Asterius i jego cała rodzina). W miejscu, w którym został pochowany, w IV wieku papież Juliusz I nakazał zbudować bazylikę pod wezwaniem świętego, która stała się jednym z pierwszych miejsc pielgrzymkowych w Europie. Została ona zniszczona w VII w., za czasów papieża Honoriusza I. Odnowił ją kolejny papież, Teodor I. Po tamtej bazylice dziś pozostały jedynie ruiny. Doczesne szczątki świętego spoczywają w kościele św. Praksedesa.

Kult Walentego bardzo szybko rozszerzył się w całej średniowiecznej chrześcijańskiej Europie. Najstarsza zachowana wzmianka kalendarzowa o nim pochodzi z VII wieku. Mówi ona, że jego wspomnienie liturgiczne obchodzono w Kościele katolickim, na mocy decyzji papieża Gelazjusza I, od 496 r. w dniu 14 lutego, jako Dzień św. Walentego.

Dziś biskup z Terni jest również świętym Kościoła syryjskiego. Wspomina go także Kościół anglikański i luterański.

Święty od padaczki i nerwic

Mało kto wie, że zanim został patronem zakochanych wskutek splotu zwyczajów ludowych, folkloru i legend, święty Walenty był przez stulecia uważany głównie za obrońcę przed ciężkimi chorobami, zwłaszcza umysłowymi, nerwowymi i padaczką. To ostatnie wzięło się z ludowej etymologii wywodzącej jego imię od słowa fallen, czyli padać. Stąd padaczkę zwano chorobą świętego Walentego albo wielką chorobą.

„We wsiach mazowieckich w wigilię św. Walentego obowiązywał ścisły zakaz szycia. Ukłucie się igłą powodowało bowiem nieuniknione zapadnięcie na niechcianą i nieuleczalną padaczkę” – piszą Barbara i Adam Podgórscy w książce Święty Walenty, patron zakochanych.

Za orędownika podczas epilepsji wzywali go przez całe lata chrześcijanie niemieccy. Ale tu uwaga: święto Walentego, które obchodzono 14 lutego, oznaczało w Niemczech dzień feralny. Dlaczego? Bo Kościół uważał ludzi chorych na padaczkę za opętanych przez diabła i leczył ich za pomocą egzorcyzmów. Z czasem fantazja ludowa pomieszała osoby sprawcy i uzdrowiciela choroby, a Walek od połowy XVI wieku stał się synonimem diabła.

Patronem zakochanych ogłosił biskupa z Terni w 1496 r. papież Aleksander VI. Ale już wcześniej ludzie zwracali się do niego o orędownictwo w sprawach miłosnych. Według Władysława Kopalińskiego, autora m.in. Słownika mitów i tradycji kultury, zwyczaj obchodzenia dnia św. Walentego jako Dnia Zakochanych datuje się co najmniej od 1476 r. Przyjął się on najszybciej wśród mieszkańców krajów anglosaskich, zwłaszcza Wielkiej Brytanii. Z pewnością pomogło panujące na Wyspach od dawien dawna przekonanie, że ptaki już w połowie lutego zaczynają kojarzyć się w pary. Zdaniem znawców przedmiotu dało ono impuls do rozprzestrzenienia się walentynkowych obyczajów.

Tradycję potwierdził William Szekspir. O Dniu św. Walentego czytamy u niego we fragmencie z Hamleta, w którym obłąkana Ofelia śpiewa piosenkę:

Dzień dobry, dziś święty Walenty
Dopiero co świtać poczyna.
Młodzieniec snem leży ujęty
A hoża doń puka dziewczyna.
Podskoczył kochanek, wdział szaty
Drzwi rozwarł przed swoją jedyną
I weszła dziewczyna do chaty
Lecz z chaty nie wyszła dziewczyną
.

Ci, którzy do 14 lutego nie zdołają znaleźć ukochanej czy ukochanego, nie powinni się martwić. Już następnego dnia, czyli 15 lutego, mogą świętować Dzień Singla. Patronem samotnych serc jest święty Faustyn, kapłan i męczennik z II wieku.

Dorota Feluś