Szukaj
Polub nas!
1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 5.00 (5 Votes)

Christus Mansionem Benedicat

Uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli święto Trzech Króli, jest obok Wielkanocy najstarszym świętem chrześcijan. Przypomina, że narodzony Jezus Chrystus objawił się nie tylko narodowi wybranemu, ale ludziom wszystkich stanów i kontynentów. Kończy trwające od Wigilii obchody święta Bożego Narodzenia, rozpoczynając zapusty, czyli karnawał...

Pokłon magów

Jeśli chodzi o osoby Trzech Króli, to nie ma na ich temat zbyt wiele źródłowych dokumentów. Wspomina o nich Ewangelia św. Mateusza. Apostoł pisze, że jednymi z pierwszych, którzy przybyli do Betlejem (prowadzeni przez gwiazdę), by przywitać nowo narodzonego tam Jezusa, byli trzej mędrcy ze Wschodu. Nie podając ich imion, stwierdza, że po oddaniu pokłonu Dzieciątku obdarzyli je bogatymi darami: złotem (symbol władzy królewskiej), kadzidłem (symbol boskości) i mirrą (symbol wypełnienia proroctw mesjańskich oraz zapowiedź męczeńskiej śmierci) w przekonaniu, że składają hołd przepowiadanemu przez proroków królowi żydowskiemu.

Nie można z całą pewnością ustalić, z jakich krajów przybyli, gdyż Wschodem nazywano wówczas cały obszar położony za Jordanem, a więc Arabię, Mezopotamię i Persję. Większość autorów katolickich łączyła ich z tym ostatnim krajem (od XII w. uznano ich za przedstawicieli Europy, Azji i Afryki). Nie jest też pewna ich liczba. Z malowideł odkrytych w katakumbach rzymskich wynika, że mogło ich być dwóch, czterech lub sześciu. U Syryjczyków i Ormian występuje ich aż dwunastu. Ze względu na liczbę darów pobożność ludowa ustaliła, że było ich trzech. O mędrcach, nazywanych też magami, zaczęto mówić jako o „królach” (i ta nazwa przetrwała do czasów obecnych) dopiero w tradycji VI wieku, a Kacprem, Melchiorem i Baltazarem nazwano ich po upływie kolejnych 300 lat.

Co do doczesnych szczątków Trzech Króli, to jak mówi legenda, przechowywano je początkowo w Konstantynopolu. Z kolei z dziejów życia biskupa Eustorgiusza dowiadujemy się, że odnalazła je w IV w. w Jerozolimie św. Helena, matka cesarza Konstantyna. Pięć wieków później zostały one przewiezione do kościoła w Mediolanie. Do 1158 r. mediolańczycy nie zdawali sobie sprawy, że mają w rękach taki skarb. Mieli dowiedzieć się o tym dopiero wtedy, gdy z powodu oblężenia miasta przez wojska cesarza niemieckiego Fryderyka I Barbarossy musieli zabrać relikwie z położonego u jego bram kościoła. Jednak na nic się to zdało, bo w 1164 r., po zdobyciu miasta przez wroga, trafiły one w jego ręce i zostały przewiezione nad Ren. Tam cesarz ofiarował je swojemu kanclerzowi Rainaldowi von Dasselowi, który jako arcybiskup Kolonii złożył je w tamtejszej katedrze.

Trzej Królowie czczeni są jako patroni podróżujących, pielgrzymów, handlowców, właścicieli gospód oraz kuśnierzy.

Dzień szczodry

Święto Trzech Króli, nazywane oficjalnie świętem Objawienia Pańskiego, a po grecku Epifanią (oznacza zjawienie się, ukazanie się bóstwa w ludzkiej postaci), ustanowiono i zaczęto obchodzić już w III w. Pierwsi chrześcijanie w tym właśnie dniu, czyli 6 stycznia, świętowali Boże Narodzenie i tradycję tę zachowują dotychczas chrześcijanie obrządku wschodniego, wyznawcy prawosławia i grekokatolicy. Rozdział na dwie odrębne uroczystości – Boże Narodzenie i święto Objawienia Pańskiego – do liturgii Kościoła wprowadzony został dopiero w końcu IV wieku.

Ze świętem Trzech Króli związany był cały szereg zwyczajów. W dawnej Polsce był to dzień poczęstunków, odwiedzin i wręczania podarunków. To ostatnie na pamiątkę darów, które małemu Jezusowi ofiarowali Trzej Królowie. I tak królowie obdarzali swych dworzan. Upominki wymieniali także pomiędzy sobą krewni z zamożnych rodzin. We wszystkich zaś domach – i na wsi, i w mieście – rozdawano dzieciom czerwone jabłka oraz orzechy, które miały im zapewnić „rumieńce zdrowia i mocne zęby”. Te, które opuszczały dom, dostawały poświęcone w trakcie obowiązkowej mszy św. pierścionki, medaliki i złote monety (tego dnia święconym złotem dotykano szyi, by uchronić od choroby, a kadzidłem okadzano domy, także obory z chorymi zwierzętami). Z tego powodu święto to nazywano szczodrym dniem.

Do domów przychodzili różni kolędnicy, a wśród nich chłopcy przebrani za Trzech Króli. Byli oni zazwyczaj ubrani w wypożyczone z zakrystii kościelnej ornaty i zrobione przez siebie z tektury korony. Żadnemu nie szczędzono poczęstunku i jałmużny, a na drogę wszyscy dostawali obowiązkowo tzw. szczodrakowe bułki.

W średniowieczu tego dnia księża zwyczajowo rozpoczynali tzw. kolędę. Podczas wizyt w domach parafian przepytywali ich z religii, nawracali grzeszników oraz zbierali datki na Kościół.

W XVII wieku w święto Trzech Króli król Jan Kazimierz składał na ołtarzu jako ofiarę wszystkie monety bite w poprzednim roku. W XVIII wieku wprowadzono zwyczaj święcenia kredy, kadzidła i wody. Kredą pisano na drzwiach wejściowych datę bieżącego roku i poprzedzielane krzyżykami litery K+M+B (zwyczaj ten przetrwał do dziś). Litery te interpretuje się jako inicjały trzech królów. W średniowieczu odczytywano to inaczej. Napis „C+M+B” (imię Kacper po łacinie pisane jest przez C) wyrażał błogosławieństwo: Christus Mansionem Benedicat („Niech Chrystus błogosławi ten dom”) lub Christus Multorum Benefactor („Chrystus Dobroczyńcą Wielu”). Dom kropiono wodą święconą i palono kadzidło, podkreślając tym aktem, że jest on miejscem modlitwy.

Do 1960 r. dzień Trzech Króli był w Polsce świętem państwowym. Z kalendarza wykreślił go Władysław Gomułka. Ponownie dniem wolnym od pracy stało się trzy lata temu. Poza Polską jest ono dniem wolnym od pracy w Niemczech, Grecji, Hiszpanii, Włoszech, Austrii, Szwecji i Finlandii.

Zwyczajowo w święto Trzech Króli w największych polskich miastach organizowane są barwne orszaki, w których udział biorą przebierańcy i tysiące wiernych. Często wędrują i żywe zwierzęta, w tym owce i wielbłądy. Po drodze można zobaczyć walkę diabłów z aniołami oraz odwiedzić dwór króla Heroda. Przemarsz zwyczajowo kończy wspólne śpiewanie kolęd. W Warszawie trasa prowadzi od kolumny króla Zygmunta, przez Krakowskie Przedmieście i ulicę Królewską, na plac Piłsudskiego.

Przy okazji warto wspomnieć, że w ostatnich tygodniach naukowcy ogłosili, iż kadzidło, w formie złożonej w charakterze daru Jezusowi, ma niezwykłe właściwości lecznicze. Ale o tym napiszemy szerzej przy innej okazji.

Dorota Feluś

Fot. Wikimedia Commons