Szukaj
Polub nas!
1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 5.00 (3 Votes)

Testament geniusza

nash John Nash Money Sharma EPAJohn Forbes Nash Jr.
(fot. Money Sharma/EPA)
Jeden z najsłynniejszych matematyków świata, John Forbes Nash Jr., zaszokował kolegę po fachu, gdy oświadczył, że wymyślił równanie, które zastąpi słynną formułę Alberta Einsteina, opisującą teorię względności. Trzy dni później zginął w wypadku samochodowym...

Do tragedii doszło 23 maja. 86-letni uczony i jego żona, 82-letnia Alicia, przylecieli do Newarku z Oslo. Do domu mieli wracać limuzyną, ale gdy okazało się, że ta spóźni się, towarzyszący im matematyk Louis Nirenberg z New York University’s Courant Institute of Mathematical Sciences podpowiedział, by wezwali taksówkę. Tak też zrobili. Do wypadku doszło, gdy prowadzący ją Tarek Girgis stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w barierę zabezpieczającą New Jersey Turnpike i w drugi samochód. John i Alicia, którzy nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa, zostali wyrzuceni z auta i zginęli na miejscu. Girgisowi, który wraz z pasażerem drugiego samochodu trafił do szpitala, prokuratura nie postawiła żadnych zarzutów.

W Norwegii Nash odebrał z Nirenbergiem nagrodę Abela, która w świecie matematyków jest odpowiednikiem Nagrody Nobla. Przyznawana przez Norweską Akademię Nauki jest warta około 765 tys. dolarów. Nash i Nirenberg otrzymali ją za pracę nad cząstkowymi równaniami różniczkowymi, które leżą u podstaw wielu dziedzin nauki. Między innymi są stosowane do badania kształtów przestrzeni i ich wielowymiarowych odpowiedników. Przestrzenie takie nazywane są rozmaitościami. Zasługą Nasha jest to, że udowodnił, iż obydwa istniejące podejścia do ich badania – zarówno zewnętrzne (traktuje rozmaitość jako klasyczną przestrzeń euklidesową i opisuje ją funkcjami zwanymi mapami), jak i wewnętrzne (traktuje rozmaitość z punktu widzenia obserwatora, który przebywając w niej nie zdaje sobie sprawy, że jest ona zanurzona w większym świecie; opisuje ją tzw. metryka riemannowska) – są równoważne. Wykazał, że rozmaitość Riemanna może być zawsze zanurzona w pewną przestrzeń euklidesową o wyższym wymiarze.

Przełomowe odkrycie?

Tydzień po wypadku matematyk Cedric Villani zaszokował świat, gdy oświadczył, że Nash był bliski dokonania przełomowego odkrycia. Miał o tym rozmawiać z nim trzy dni przed śmiercią.

Był przekonany, że odkrył zastępstwo dla słynnego równania Einsteina. I wytłumaczył mi swoją koncepcję – powiedział Villani dziennikarzowi The Times.

Nash miał także stwierdzić, że jego nowa formuła pomoże dogłębniej wytłumaczyć grawitację kwantową. Sformułowana przez Einsteina ogólna teoria względności jest powszechnie uznawana za jedno z najważniejszych osiągnięć w historii nauki. Została opublikowana na początku XX wieku. Mówi, że to, co postrzegamy jako grawitację, jest wynikiem zakrzywienia czasu i przestrzeni. Mimo że do tej pory nie istnieją dane obserwacyjne mogące ją podważyć, to wiadomo, że nie tłumaczy ona obecnego kształtu wszechświata.

Einstein zdawał sobie sprawę z niedoskonałości swojej teorii i – jak wyraził to jeden z jego biografów: „ nie mógł pogodzić się z tym, że wszechświat jest podzielony na część zgodną tylko z teorią względności i część zgodną tylko z mechaniką kwantową”. Wiadomo, że podczas studiów doktoranckich w Princeton Nash przedstawił Einsteinowi swoje pomysły zmodyfikowania mechaniki kwantowej. Jednak niemiecki uczony najprawdopodobniej z nich nie skorzystał. Do końca życia nie udało mu się sformułować jednolitej teorii światła i grawitacji.

Villani zapowiedział, że w najbliższym czasie przejrzy prace Nasha. Być może okażą się one najwspanialszym testamentem, jaki uczony mógł pozostawić ludzkości.

Geniusz

Nash urodził się 13 czerwca 1928 r. w Bluefield w Zachodniej Wirginii. Studiował w Carnegie Institute of Technology w Pittsburgu, a później w Princeton University. Starając się o przyjęcie na studia doktoranckie w tej drugiej uczelni w liście intencyjnym napisał o sobie jedno zdanie:„Ten człowiek jest geniuszem”. To nie był przejaw pychy. Dziś uważany jest za jednego z najwybitniejszych matematyków ostatnich dekad. W historii nauki zapisał się przełomowym odkryciem w teorii gier. W skrócie mówi ono, że w każdej grze ze skończoną liczbą graczy istnieje równowaga tzw. mieszanych strategii – znaczy to, że istnieją sytuacje, w których żaden z graczy nie odnosi korzyści ze zmiany strategii (tzw. równowaga Nasha). Teoria, którą przedstawił, gdy wykładał matematykę w prestiżowym Massachusetts Institute of Technology, znalazła zastosowanie m.in. w badaniach nad organizacją przemysłu, monopoli i rynków finansowych.

Na MIT poznał też swoją przyszłą żonę Alicię Lopez-Harrison de Larde, z którą ożenił się w 1957 r. Gdy Alicia była w ciąży z ich jedynym synem, Johnem Charlesem Martinem (w tym czasie miał już 3-letniego syna, Johna Davida, z nieformalnego związku z pielęgniarką Eleanorą Stier), zaczął doświadczać paranoicznych urojeń, będących objawem schizofrenii. Choroba rozwijała się u niego już wcześniej, ale nie zdawał sobie z tego sprawy. Urojenia uniemożliwiły mu kontynuowanie kariery przez 25 lat. Alicia próbowała mu pomóc, oddając go bez jego zgody pod opiekę psychiatryczną, ale lekarze nie umieli sobie z chorobą poradzić. Mimo rozwodu w 1963 r., pozostawała przy nim blisko, opiekując się byłym mężem w najtrudniejszych okresach. Pod koniec lat 80. stan Nasha zaczął się poprawiać, a w 1990 r. lekarze uznali go za osobę całkowicie wyleczoną. Cztery lata później odebrał w Oslo – wraz z kontynuatorami jego badań w dziedzinie teorii gier, J.C. Harsanyim i R. Seltenem – Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii. W 2001 r. ponownie stanął na ślubnym kobiercu z Alicią. Małżonkowie wsławili się wspólną pracą na rzecz osób z chorobami psychicznymi, w którą zaangażowali się, gdy u ich syna Johna zdiagnozowano schizofrenię.

Nash był aktywny do końca życia, czego dowodem są liczne, prestiżowe nagrody. Poza Noblem i Adelem miał na koncie John von Neumann Theory Prize i American Mathematical Society’s Steele Prize.

Historię życia uczonego pokazał Ron Howard w pamiętnym filmie z 2001 r. A Beautiful Mind. W rolę Nasha wcielił się Russell Crowe, a Alicię zagrała Jennifer Connelly.

Dorota Feluś