Szukaj
Polub nas!
1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 5.00 (1 Vote)

Mordercza przyjaźń

W USA było już wiele przypadków seryjnych morderstw, a takie nazwiska jak Jeffrey Dahmer, David Berkowitz czy Theodore Bundy są powszechnie znane. Nieco mniej znany jest Ottis Toole, który zabił być może ponad 100 osób, choć dokładne ustalenie liczby jego ofiar nigdy już nie będzie możliwe...

Ottis Toole urodził się w Jacksonville na Florydzie, a jego życie było w pewnym sensie od razu przegrane. Gdy Ottis był jeszcze niemowlakiem, jego ojciec – nałogowy alkoholik – wyprowadził się z domu i przepadł bez śladu. Chłopiec znalazł się w ten sposób pod opieką fanatycznie religijnej matki oraz starszej siostry, która miała zwyczaj przebierać go za dziewczynkę, by się z nim bawić. Jakby tego jeszcze było mało, babcia Ottisa należała do kultu satanicznego i uważała go za „dziecko diabła”. Zabierała go od czasu do czasu na porzucone cmentarze, gdzie dokonywała „seansów oczyszczających”, posługując się w tym celu częściami ludzkich ciał.

W dzieciństwie Ottis kilkakrotnie uciekał z domu, ale zawsze w taki czy inny sposób wracał. W swoim sąsiedztwie podpalił kilka domów, bo – jak wyznał wiele lat później – denerwowało go to, że tam stały. Wtedy jednak nikt o jego karierze podpalacza nie wiedział. W roku 1961, w wieku 14 lat, Toole popełnił swoje pierwsze morderstwo. Przygodny komiwojażer zabrał go swoim samochodem do pobliskiego lasu, gdzie dokonał na nim gwałtu. Po tym ataku Ottis wsiadł do pojazdu i kilkakrotnie przejechał nim swojego napastnika.

Już w szkole podstawowej Ottis uznany został za opóźnionego w rozwoju umysłowym, a jego iloraz inteligencji oceniano na 75. Po raz pierwszy został aresztowany w roku 1964, co zapoczątkowało długą serię różnych potyczek z prawem. Początkowo Toole wędrował za kratki głównie za drobne kradzieże i zachowanie „uwłaczające moralności publicznej”.

Po pewnym czasie Ottis ożenił się, ale jego małżeństwo trwało tylko trzy dni, jako że jego żona uciekła, gdy zrozumiała, iż jej mąż jest niebezpiecznym homoseksualistą. W roku 1974 Toole zaczął chaotyczną wędrówkę po zachodnich stanach USA, jeżdżąc po kraju mocno zdezelowanym pick-upem. Wtedy to rozpoczął „karierę” bezwzględnego, sadystycznego mordercy, który atakował ludzi bez jakiejkolwiek motywacji, zupełnie przypadkowo, kiedy tylko przychodziła mu na to ochota.

Festiwal śmierci

W ciągu sześciu miesięcy 1974 roku Toole zabił cztery osoby, choć wtedy nikt o tym nie wiedział, łącznie z ludźmi, którzy go znali. W Lincoln w stanie Nebraska zastrzelił 24-letnią Patricię Webb. W Colorado Springs zaatakował gabinet masażu, ciężko raniąc nożem Yon Lee. Następnie zgwałcił, postrzelił i poranił nożem Sun Ok Cousin, a obie swoje ofiary na koniec podpalił. Jakimś cudem Lee przeżyła ten atak i potrafiła opisać napastnika. Powiedziała policji, że był to wysoki mężczyzna, który do jej zakładu przyjechał białą półciężarówką.

Z przyczyn, które pozostają do dziś nieznane, wkrótce potem policja aresztowała niejakiego Parka Estepa, który był niski, a jego samochód był czerwony. Tymczasem Ottis działał dalej. W październiku 1974 roku porwał w Pueblo w stanie Kolorado 31-letnią Ellen Holman. Zabił ją trzema strzałami w głowę, a ciało porzucił na granicy ze stanem Oklahoma.

Nikt dokładnie nie wie, ilu ludzi Ottis zamordował w tym czasie. Do dziś policja prowadzi analizy przeróżnych przypadków morderstw dokonanych w tym okresie, starając się ustalić, czy sprawcą mógł być Toole.

„Przyjaciel”

W roku 1976 Toole spotkał w Jacksonville Henry Lucasa, mordercę i gwałciciela. Zabrał go do swojego domu, gdzie obaj przestępcy spędzili noc na seksie, piciu alkoholu i rozmawianiu o „rzemiośle”, czyli zabijaniu. W ten sposób zawiązała się między nimi mordercza przyjaźń, która miała katastrofalne skutki.

Początkowo Ottis i Henry znaleźli zatrudnienie w firmie budowlanej i pozostawali w Jacksonville. Ówczesna kierowniczka tego zakładu wspomina, że para ta często znikała na kilka dni i była zwalniana. Jednak zwykle przyjmowano ich do tej samej pracy ponownie, gdyż byli podobno dobrymi fachowcami. Ludzie, którzy ich wtedy znali, twierdzą, że zawsze mieli sporo pieniędzy. Podejrzewano, że okradali oni ludzi lub dokonywali jakichś napadów, co zapewne miało miejsce wtedy, gdy przepadali na jakiś czas bez śladu.

Toole mieszkał wtedy w domu swojej matki, gdzie przebywała również jego siostra wraz z dwójką dzieci. Na początku lat 80. Toole wprowadził swojego przyjaciela do satanicznego kultu zwanego „Hand of Death”, który specjalizował się w porywaniu i zabijaniu dzieci w celu „składania ich ciał w ofierze”. Ludzie ci nakręcali również tzw. „snuff movies”, czyli filmy obrazujące dokonywane na ofiarach egzekucje.

W roku 1981 po zabiegu chirurgicznym zmarła matka Ottisa, a wkrótce potem jego siostra przedawkowała narkotyki i również rozstała się z życiem. Jej dzieci zostały oddane do sierocińca, co spowodowało, że Toole nagle został w domu sam. Czasami był z nim Lucas, który jednak odsiadywał coraz częściej wyroki za drobne przestępstwa. W październiku tego roku Henry po raz kolejny wyszedł z więzienia i wraz ze swoim kumplem zaplanował „uwolnienie” z sierocińca jednej z córek siostry Ottisa. Nastolatka najpierw pojechała z nimi do Jacksonville, ale zaraz potem Lucas w pewnym sensie zdradził swojego przyjaciela, uciekając z nią bez jego wiedzy na zachód kraju.

Toole pogrążył się w przygnębieniu i przez pewien czas siedział zamknięty w swoim domu, chodząc nieustannie w kółko po pokoju. Potem jednak przystąpił do „aktu zemsty”, która w jego przypadku polegała na zabijaniu ludzi. Od stycznia 1982 roku do lutego roku następnego zamordował 9 osób w sześciu różnych stanach.

W maju 1983 roku w pobliżu domu Toole’a w Jacksonville doszło do dwóch pożarów. Nastoletni wspólnicy Ottisa wyznali policji, że to właśnie on był pomysłodawcą obu podpaleń. W czasie przesłuchań Toole przyznał się do ponad 40 podpaleń i został skazany na 20 lat więzienia. W tym samym czasie aresztowany w Teksasie Lucas zaczął składać zeznania, które obciążały obu przestępców odpowiedzialnością za liczne morderstwa.

W sumie ustalono, że Toole z pewnością zabił 25 osób w 11 stanach, choć są podejrzenia, że do spółki z Lucasem w sumie zamordował ponad 100 osób. Ponadto Toole wyznał, iż od czasu do czasu uprawiał kanibalizm, szczególnie w okresie swojej działalności w kulcie satanicznym. Jednak niektóre fragmenty jego zeznań pozostają do dziś kontrowersyjne.

Sprawa Adama Walsha

Niewątpliwie najgłośniejszym i być może najbardziej odrażającym morderstwem dokonanym przez Ottisa było zabicie 6-letniego chłopca, Adama Walsha, którego ojciec, John Walsh, od lat prowadzi niezwykle skuteczną kampanię na rzecz tropienia dzieciobójców i innych przestępców.

27 lipca 1982 roku Adam Walsh, przebywający wraz z rodzicami w centrum handlowym w Hollywood na Florydzie, przepadł nagle bez śladu. Stało się to w chwili, gdy podczas zakupów w domu towarowym Sears matka Adama, Revé, pozwoliła mu przyglądać się, jak kilku starszych chłopców gra w gry video, a sama weszła do sklepu obok po lampę. Gdy wróciła, Adama już nie było. Istnieją podejrzenia, iż pracownica ochrony wyrzuciła chłopców ze sklepu za kłótnie przy grze video i możliwe, że Adam wyszedł razem z nimi. Policja uznała potem, że Adam spoufalił się ze starszymi dziećmi, które sprawiały kłopoty i zostały wyproszone ze sklepu.

10 sierpnia głowę chłopca znaleziono w kanale w Vero Beach. Toole przyznał się do tego mordu, a prowadzący śledztwo Leroy Hessler powiedział potem, że w czasie przesłuchań Ottis zdradził „przerażające” szczegóły tego morderstwa, o których wiedzieć mógł tylko sprawca.

Jednak z niejasnych powodów policja po kilku tygodniach zmieniła zdanie i poinformowała, że Toole przestał być podejrzanym w sprawie śmierci Adama Walsha. Jego rodzice są absolutnie przekonani, że to właśnie on zabił chłopca. Porwanie i morderstwo skłoniło ojca Adama do podjęcia zawodu adwokata oraz zachęciło go do stworzenia Narodowego Centrum Pomocy Zaginionym i Wykorzystywanym Dzieciom (National Center for Missing and Exploited Children). John Walsh został też zaproszony do prowadzenia programu telewizyjnego pt. „America’s Most Wanted”.

Gdy Toole zmarł w 1996 roku w więzieniu na marskość wątroby, okazało się, że pobrany od niego wcześniej materiał DNA, przechowywany przez policję, został w jakiś sposób zagubiony. W ten sposób nigdy już nie będzie możliwe przeprowadzenie badań, które mogłyby ostatecznie potwierdzić winę Toole’a w tej sprawie, tym bardziej że jego ciało zostało poddane kremacji. Morderstwo popełnione na 6-letnim chłopcu pozostaje oficjalnie otwartym śledztwem.

Inną problematyczną sprawą było wspomniane wcześniej morderstwo w Colorado Springs. Toole przyznał się do niego i opisał przebieg ataku na gabinet masażu. Wprawiło to w zakłopotanie prokuratorów w Kolorado, bo sugerowało, że zignorowali oni zeznania świadka i skazali za ten czyn niewinnego człowieka, który został pośpiesznie aresztowany, mimo że jego rysopis w żaden sposób nie zgadzał się z opisem ofiary. W związku z tym prowadzono dalsze przesłuchania Ottisa w Kolorado, co ostatecznie spowodowało, że morderca poddał się i powiedział: – OK, jeśli nalegacie, że to nie ja zabiłem tę kobietę, to niech tak będzie. Nieco później Park Estep został zwolniony z więzienia, ale nigdy nie został on formalnie uniewinniony.

W roku 1984 Toole został skazany na śmierć za zabicie 64-letniego George’a Sonnenberga, którego dom podpalił. Wkrótce potem dostał następny wyrok śmierci, ale oba zostały później zredukowane do dożywocia. W roku 1991 wymierzono mu cztery następne wyroki dożywotniego więzienia, co nie miało już wtedy większego znaczenia.

Henry Lucas zmarł na atak serca w więzieniu w roku 2001. W sumie przyznał się do popełnienia około 600 morderstw, ale po latach w liście do jednego z dziennikarzy stwierdził, że to policja zmusiła go do tego przyznania i że nie jest seryjnym zabójcą. On też został skazany na karę śmierci za kilka morderstw.

W listopadzie 1983 roku powołano zespół, którego zadaniem była analiza wszystkich przypadków zabójstw, które przypominały te dokonane przez Lucasa i Toola. Chodziło głównie o osoby znalezione w pobliżu dróg, których ciała zostały w jakiś sposób rozczłonkowane. Analiza ta nie przyniosła jednak większych rezultatów, co oznacza, że nigdy już nie dowiemy się, ilu ludzi poniosło śmierć z rąk tej pary. Jednak Ottis Toole to z pewnością jeden z najgroźniejszych seryjnych morderców w historii.

Andrzej Malak

(Fot.: Wikimedia Commons)