Szukaj
Polub nas!

niewinny fot Pixabay(fot. Pixabay)Niewinny?

W 1986 r. Jens Soering został skazany na dwa wyroki dożywotniego więzienia za brutalne morderstwo znanej pary z Wirginii. Tymczasem wiele wskazuje na to, że zbrodni tej wcale nie popełnił...

Wstrząsające morderstwo

Haysomowie – 53-letnia Nancy, bywalczyni salonów, artystka i dalsza krewna lady Astor, i 71-letni Derek, były dyrektor wykonawczy w Nova Scotia, który pracował w wielu krajach świata – byli bogatymi i szanowanym członkami społeczności Wirginii. Mieszkali w Lynchburg. 30 marca 1985 r. ich córka Elizabeth zadzwoniła do ich przyjaciółki Annie Massi, twierdząc, że jest zaniepokojona, ponieważ rodzice nie odbierają jej telefonów. Ta pojechała do ich domu sprawdzić, co się dzieje. Ponieważ miała klucz do drzwi wejściowych, bez problemu weszła do środka. W korytarzu prowadzącym z jadalni do pokoju gościnnego zobaczyła ciało Derka. W kuchni leżały ubrane w szlafrok i pidżamę zwłoki Nancy. Wszędzie było pełno krwi. Głowy ofiar były niemal odcięte od tułowia. Na ciele mężczyzny doliczono się 25 ran kłutych. Jego twarz trudno było rozpoznać, bo była tak mocno ponacinana. Kobieta została pchnięta nożem sześć razy.

Nie stwierdzono najmniejszych śladów włamania ani rabunku. Początkowo zastanawiano się, czy nie była to zemsta z czasów pracy Derka w Afryce Południowej w czasach apartheidu. Później brano pod uwagę morderstwo rytualne, ponieważ na brodzie mężczyzny widniał wycięty nożem znak „V”, a ciała obu ofiar i krzesła w jadalni były skierowane w kierunku północnym. W śledztwie uczestniczyła lokalna policja, departament szeryfa i FBI. W pewnym momencie zaangażowano do pomocy nawet medium. Przełomem okazało się sporządzenie przez agenta specjalnego FBI Edwarda F. Sulzbacha profilu kryminalnego. Stwierdził on, że morderca był kobietą i znał ofiary. Jego zdaniem „bardzo poprawna pod każdym względem” Nancy Haysom nie podjęłaby mężczyzny w szlafroku i pidżamie.

To wtedy śledczy zwrócili uwagę na Elizabeth. W trakcie przesłuchania w październiku 1985 r. powiedziała, że w czasie, gdy ktoś mordował jej rodziców, przebywała w Waszyngtonie ze swoim chłopakiem Jensem Soeringiem. Syna niemieckiego dyplomaty poznała na University of Virginia, gdzie oboje byli objęci programem dla uzdolnionych uczniów. Zaimponowała mu wiedzą i wyzwolonym trybem życia. Brała narkotyki i – jak głosiła wszem i wobec – uprawiała lesbijski seks. Jej spodobał się jego intelekt. Zakochali się w sobie bez pamięci. W czasie rozłąki wymieniali obsesyjne listy miłosne. Elizabeth narzekała w nich na rodziców. Pisała także, że nigdy nie zaakceptują ich związku i fantazjowała na temat ich śmierci. Z kolei Jens dawał jej do zrozumienia, że jest dla niej w stanie zrobić wszystko.

Tuż przed feralnym dniem do Waszyngtonu pojechali wynajętym chevroletem Chevette. Zeznania Elizabeth potwierdził Jens. W międzyczasie główny śledczy Chuck Reid odkrył, że para pokonała autem o wiele dłuższą drogę niż wynosi odległość z Charlottesville do Waszyngtonu DC. Nadmierny przebieg można było wyjaśnić dodatkową wycieczką – z Waszyngtonu do domu Haysomów i z powrotem. Pytani o powód, zakochani oświadczyli, że zgubili się po drodze. Kilka dni po złożeniu wyjaśnień uciekli do Anglii.

Wyrok i nowe dowody

W kwietniu 1986 r. Elizabeth i Jens zostali aresztowani w Londynie w związku ze sfałszowaniem czeków. Dwa miesiące później zostali przesłuchani przez zespół amerykańskich i brytyjskich detektywów w sprawie morderstw. Elizabeth umożliwiono dostęp do adwokata, Jenowi odmówiono. Po czterech dniach i 16 godzinach przesłuchań Niemiec przyznał się do zbrodni. Mimo faktu, że wiele przedstawionych przez niego szczegółów było sprzecznych z tym, co znaleziono na miejscu zbrodni, został oskarżony o dwa morderstwa. Elizabeth usłyszała zarzut pomocnictwa. Po powrocie do Stanów w 1987 r. przyznała się, że planowała morderstwa z chłopakiem, ale zaznaczyła, że to on dokonał egzekucji. Została skazana na 90 lat więzienia. W zamian za zeznanie pogrążające Jensa miała obiecane od prokuratorów, że wyjdzie na wolność po kilku latach.

Tymczasem Soering przegrał walkę o powstrzymanie ekstradycji i do Ameryki został przewieziony w 1990 r. Detektywi odkryli, że jego stopa jest o niemal dwa cale dłuższa od rozmazanego odcisku stopy w skarpecie, jaki znaleziono na miejscu zbrodni (były tam również liczne krwawe odciski stóp zostawione przez osobę noszącą ten sam rozmiar obuwia co Elizabeth), ale prokuratorzy nie poinformowali o tym fakcie obrońców Niemca. Co więcej, w trakcie procesu przedstawiony przez nich analityk laboratorium stanowego (bez doświadczenia w dziedzinie odcisków stóp) oświadczył, że to skarpeta Jensa. Prokuratura nie przedstawiła również profilu mordercy sporządzonego przez Sulzbacha. Tymczasem Jens zmienił zeznania (na wieść o zdradzie ukochanej) i oświadczył, że Haysomów zamordowała Elizabeth, do czego miała mu się przyznać. Tłumaczył, że wcześniej winę wziął na siebie, ponieważ chciał ją obronić przed karą śmierci (która jest dopuszczalna w stanie Wirginia), a poza tym był przekonany, że dzięki pozycji ojca zostanie deportowany do ojczyzny, gdzie spędzi za kratami najwyżej kilka lat. Ławnicy uwierzyli analitykowi prokuratury i uznali Niemca winnym. Ostatecznie został skazany na dwa wyroki dożywotniego więzienia.

W 2009 r. eksperci przebadali 42 próbki krwi, które zabezpieczono na miejscu zbrodni, pod kątem zgodności DNA (w 1985 r. technika ta nie była znana). Okazało się, że żadna nie należy do Jensa. Stwierdzono za to, że należą one do ofiar i dwóch innych osób. Dwa lata później nowy świadek – pracownik myjni samochodowej Tony Buchanan – zeznał, że Elizabeth przywiozła chevroleta z kolegą (nie Jensem) niedługo po tym, jak zamordowani zostali jej rodzice. W aucie miał zauważyć zaschnięte ślady krwi i nóż. O wszystkich nieścisłościach, przekłamaniach, zaniedbaniach prokuratury, nowych testach i świadku opowiedzieli w 2016 r. twórcy dokumentu The Promise.

W ubiegłym roku Soeringowi odmówiono wcześniejszego wyjścia na wolność po raz dwunasty. Wtedy szeryf powiatu Albemarle, Chip Harding, i dwóch ekspertów, zwołali konferencję prasową, podczas której oświadczyli, że w ich przekonaniu Jens Soering jest niewinny. Szeryf Harding przedstawił również 19-stronicowy raport z ponownego śledztwa w sprawie morderstwa Haysomów – nad analizą materiału dowodowego spędził ponad 200 godzin – i zażądał od gubernatora Wirginii Terry McAuliffe’a ułaskawienia skazanego. Polityk oświadczył, że sprawę nadal bada komisja stanowa. O uwolnienie Jensa zabiegają od wielu miesięcy także Reid, aktor Martin Sheen i kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Dorota Feluś