Szukaj
Polub nas!

morderca fot Pixabay(fot. Pixabay)Zabójca homoseksualistów

Przed kilkoma tygodniami policja w Kanadzie aresztowała 66-letniego Bruce’a McArthura, który przez wiele lat pracował jako ogrodnik, pielęgnując swoim klientom trawniki i klomby. Wszystko wskazuje na to, że człowiek ten zamordował co najmniej pięciu homoseksualistów w okolicach Toronto. Metody jego działania przypominają do złudzenia pewne sytuacje opisane w opowiadaniu Stephena Kinga pt. „Lawnmower Man”...

Na tropie mordercy

McArthur został aresztowany 18 stycznia tego roku, wkrótce po przeszukaniu jego mieszkania. Policja zainteresowała się nim po raz pierwszy we wrześniu ubiegłego roku, gdy w Toronto zaczęli przepadać bez śladu homoseksualiści, w których społeczności McArthur się obracał. Zaczęto go obserwować, przez co ustalono, iż utrzymywał on romantyczne związki z przynajmniej kilkoma z zaginionych później ludzi.

Pewnego dnia obserwujący go policjanci zauważyli, że do mieszkania McArthura, znajdującego się w dzielnicy Thorncliffe Park na 19. piętrze bloku mieszkalnego, przybył jakiś mężczyzna. Ponieważ obawiano się, iż mógł on stać się następną ofiarą gospodarza, policja wtargnęła siłą do mieszkania, gdzie zastała gościa McArthura przywiązanego do łóżka. Był zastraszony i zdenerwowany, ale w sumie nic mu się nie stało. W wyniku przeszukania lokum znaleziono zdjęcia niektórych z zaginionych mężczyzn. W mieszkaniu były też ślady krwi należące do czterech różnych osób.

 Dzień później policja dokonała rewizji w domu sąsiadów mordercy, państwa Fraserów, u których McArthur przechowywał narzędzia ogrodnicze, w zamian za co wykonywał w ich ogrodzie drobne prace pielęgnacyjne. Ron Fraser powiedział później, że był kompletnie zaskoczony pojawieniem się w jego domu policjantów, a McArthura zawsze uważał za niezwykle miłego człowieka, który pomagał wielu ludziom w sąsiedztwie, uczestniczył w targach ogrodniczych, itd. Badania skonfiskowanych narzędzi jeszcze trwają, ale wstępnie ustalono, że niemal na pewno niektóre z nich zostały wcześniej użyte do ćwiartowania zamordowanych ludzi.

Początkowo McArthur został formalnie oskarżony o dokonanie dwóch morderstw. Chodziło o 44-letniego Selima Esena oraz 49-letniego Andrew Kinsmana, którzy zaginęli w ubiegłym roku, a których ciał jak dotąd nie znaleziono. Nieco później akt oskarżenia został rozszerzony na dalsze trzy ofiary. Jednocześnie zaczęto przeszukiwać ponad 30 różnych posiadłości, w których McArthur pracował jako ogrodnik. W różnych doniczkach, należących do niektórych jego klientów, znajdowały się ludzkie szczątki. Możliwe jest to, że zabójca ma na swoim koncie znacznie więcej morderstw, choć na razie policja przestrzega przed kojarzeniem McArthura ze wszystkimi niewyjaśnionymi przypadkami zaginionych homoseksualistów.

Zbrodnie jak z powieści

W roku 1975 Stephen King napisał opowiadanie „Lawnmower Man” dla pisma Cavalier Magazine. Opisuje w nim postać ogrodnika owładniętego całkowicie homoseksualnym pożądaniem seksualnym, który zostaje zatrudniony przez właściciela domu i go następnie zabija, ćwiartując zwłoki, a na koniec chowając je w różnych dużych doniczkach i pod klombami. Opowiadanie kończy się tym, że szczątki ludzkie zostają znalezione przez policję, a sprawca trafia za kratki.

Metody działania McArthura wydają się identyczne, choć w jego przypadku morderstwa dotyczą wielu osób. Zdaniem policji przestępca umawiał się z wybranymi przez siebie mężczyznami na randki we własnym mieszkaniu. Często odbywało się to za pośrednictwem serwisów społecznościowych lub komputerowych aplikacji, które mają ułatwiać nawiązywanie kontaktów z partnerami, choć McArthur był też częstym gościem barów służących głównie homoseksualistom. Po przybyciu ofiar przywiązywał je do łóżka pod pretekstem „gry seksualnej”, a następnie w taki czy inny sposób uprawiał z nimi seks. Na koniec mordował swoich gości ostrymi narzędziami. Po poćwiartowaniu ciał, ukrywał szczątki w ogrodach swoich ogrodniczych klientów.

Policja na razie nie zdradziła żadnych szczegółów z przesłuchań aresztowanego. Hank Idsinga, który jest głównym śledczym w tej sprawie, powiedział w czasie konferencji prasowej, iż odnalezienie szczątków ofiar McArthura może zabrać sporo czasu, gdyż morderca „starał się do pewnego stopnia zacierać po sobie ślady”. Sugeruje to, iż nie współpracuje on z władzami i nie wskazuje dobrowolnie miejsc, w których ukrywał szczątki.

Inną zagadką jest to, czy McArthur prowadził swoją morderczą działalność od dawna, czy też tylko przez ostatnie 2 lub 3 lata. Enzo Yaksic, szef Northeastern University’s Atypical Homicide Research Group, skłania się ku tej drugiej możliwości. Jest on zdania, że chodzi tu o człowieka, który zaczął zabijać niedawno i tylko do czasu do czasu, a tempo morderstw wzrastało w miarę jak nabierał przekonania, iż jego czyny są niewykrywalne. Yaksic uważa też, że McArthur mógł, tak jak wielu innych seryjnych morderców, marzyć o zabijaniu przez kilka dziesięcioleci, ale do konkretnych czynów „dojrzał” dopiero przed kilkoma laty.

Ta ostatnia teza jest o tyle uzasadniona, że w latach 1973-78 McArthur pracował w sieci sklepów Eaton i w zasadzie nie tylko nikomu nie wadził, ale z nikim się nie spotykał. Jego dawny współpracownik z tamtych lat, John Foot, twierdzi, że nawiązał z nim w miarę przyjacielskie kontakty. Gdy w roku 1978 Foot przeprowadził się do Londynu, McArthur odwiedził go tam dwa lata później i mieszkał przez ponad tydzień w jego mieszkaniu. Nigdy nie było z nim jakichkolwiek problemów.

Policja w Toronto wznowiła śledztwo w sprawie wszystkich zaginionych homoseksualistów począwszy od roku 2010. Niemal pewne jest to, że McArthur odpowiedzialny jest za więcej morderstw, ale wyjaśnienie tej sprawy do końca może potrwać wiele miesięcy.

Krzysztof M. Kucharski