Szukaj
Polub nas!

Bazylika Świętego Krzyża fot WikipediaBazylika Świętego Krzyża we Florencji (fot. Wikipedia)Tragedia w bazylice

Przyjechał do Florencji we Włoszech, by zobaczyć tamtejsze cuda architektury. Gdy wchodził do słynnej Bazyliki Świętego Krzyża, nie mógł przypuszczać, że będzie ona ostatnim miejscem, które zobaczy w życiu. W trakcie zwiedzania na głowę spadł mu kamień, zabijając na miejscu. I jak tu nie mówić o przeznaczeniu?…

Wypadek

Turysta, którego nazwiska początkowo nie ujawniano, przyjechał do stolicy Toskanii z Barcelony. Towarzyszyła mu żona. Feralnego dnia wybrali się razem do słynnej Bazyliki Świętego Krzyża. Było popołudnie. Nagle z wysokości około 60 stóp, po prawej stronie świątyni, oderwał się spory fragment kamienia wspierającego drewnianą belkę. Pech chciał, że spadł on na głowę mężczyzny. Żona i dziesiątki turystów z całego świata, którzy w tym momencie znajdowali się w środku świątyni, nie kryli szoku. Mimo szybkiej interwencji lekarzy, mężczyzny nie udało się uratować. Po stwierdzeniu zgonu ujawniono, że ofiarą tragicznego wypadku padł 52-letni Daniel Testor Schnell.

Lokalne władze zamknęły kościół dla zwiedzających, a prokuratura wszczęła śledztwo. Minister kultury Włoch Dario Franceschini zapewnił, że dochodzenie pozwoli zrozumieć, jak doszło do tak tragicznego wypadku i czy był on rezultatem zaniedbań ze strony osób odpowiadających za konserwację zabytku. Władze nie wykluczają postawienia zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci, choć do momentu zamknięcia tego wydania Kalejdoskopu nikt nie potrafił powiedzieć, co było przyczyną oderwania się kamienia.

Burmistrz Florencji Diego Nardella napisał na Twitterze: „Jestem zasmucony wypadkiem w Bazylice Świętego Krzyża, gdzie hiszpański turysta stracił życie. Technicy z ministerstwa kultury zajęli się już tą sprawą”.

Z kondolencjami i zapewnieniem o modlitwie za zmarłego i jego rodzinę pospieszył arcybiskup Florencji kardynał Giuseppe Betori.

Wezwani na miejsce zdarzenia eksperci stwierdzili, że w bazylice nie ma innych „elementów konstrukcji, które mogłyby zagrozić życiu turystów”.

Panteon narodowy

Bazylika Świętego Krzyża (Basilica di Santa Croce) jest jednym z najbardziej znanych kościołów we Florencji a zarazem jedną z najważniejszych i największych świątyń franciszkańskich w całych Włoszech. Stoi przy placu Świętego Krzyża (Piazza di Santa Croce), około 2400 stóp na południowy wschód od Duomo, słynnej florenckiej katedry. Kiedy wybierano teren, na którym miała stanąć, pozostawał on poza murami miasta. Wcześniej znajdował się tu pierwszy florencki kościół pod wezwaniem św. Franciszka, który został wzniesiony około 1222 r., jeszcze za życia założyciela zakonu św. Franciszka z Asyżu. Decyzja o budowie na jej gruzach nowej ogromnej świątyni była efektem rywalizacji z zakonem dominikanów, który chlubił się wspaniałą świątynią Santa Maria Novella.

Przypuszcza się, że bazylikę zaprojektował – na planie krzyża egipskiego, czyli w kształcie litery T – Arnolfo di Cambio. Zrobił to w okresie wielkiego rozkwitu Florencji, czyli pod koniec XIII wieku. Mistrz kierował budową w początkowej fazie, począwszy od 1294 r. Dziedziniec bazyliki to pomysł samego Filippo Bruneleschiego – jednego z pionierów i ojców architektury renesansu (zaprojektował m.in. kopułę Duomo, kościół San Lorenzo i Szpital Niewiniątek, czyli ochronkę dla podrzutków). Ostatecznie prace budowlane zakończono półtora wieku później, w 1442 r. W następnym roku świątynia została konsekrowana przez papieża Eugeniusza IV.

Na przełomie stuleci nie uchroniła się od licznych przeróbek. W drugiej połowie XVI w. zniszczono tu wiele oryginalnych dzieł – np. freski Orcagni zastąpiono przytłaczającymi ołtarzami Vasariego. Całą posadzkę bazyliki przykrywają kamienne płyty nagrobne. Tutaj pochowano ponad trzystu wybitnych przedstawicieli literatury, nauki, sztuki i polityki. Z tego powodu Bazylika Świętego Krzyża uważana jest przez Włochów za swego rodzaju panteon narodowy.

Złożono tu doczesne szczątki m.in.: malarza i rzeźbiarza Michała Anioła, poety, filozofa i polityka Dante Alighieriego, astronoma i matematyka Galileusza, kompozytora Gioacchino Rossiniego, pisarza, filozofa i historyka Niccolo Machiavelliego oraz poety Ugo Foscolo. Tutaj spoczywa też kilku Polaków. W kaplicy Salvatich znajduje się grób córki Izabeli Czartoryskiej, Zofii Zamoyskiej, a w kaplicy Castellanich leży Aleksandra Moszczeńska – zmarła w wieku 22 lat ukochana Juliusza Słowackiego.

Piotr Szymański