Szukaj
Polub nas!

morderca fot Pixabay(fot. Pixabay)Kiedy zabija ojciec…

Pięć lat temu w programie Dr. Phil: Investigators doszło do konfrontacji między matką 13-latka, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, a jego ojcem. W ubiegłym miesiącu został on aresztowany i oskarżony o zamordowanie syna...

Zniknięcie nastolatka

13-letni Dylan Redwine mieszkał na północ od Colorado Springs ze swoją matką Elaine Hall Redwine. Rodzice byli rozwiedzeni. W listopadzie 2012 r. udał się do domu swojego ojca Marka – w pobliżu Vallecito Reservoir, na północny wschód od Durango. Miał tam być przez kilka dni, w ramach wizyty wyznaczonej przez sąd. Po raz ostatni był widziany przez sąsiadów 18 listopada. Potem wszelki ślad po nim zaginął. Mark oświadczył, że gdy wspomnianego dnia wrócił do domu po zrobieniu zakupów i załatwieniu sprawunków, syna już nie było. Rodzice zaczęli oskarżać siebie nawzajem o zniknięcie dziecka.

Tymczasem w czerwcu 2013 r. turyści znaleźli część szczątków Dylana na Middle Mountain. Wkrótce potem znaleziono pozostałe szczątki chłopaka. Były rozniesione przez dzikie zwierzęta. Kilka miesięcy po tym znalezisku, Elaine oświadczyła, że jest przekonana, iż syna zabił jej eksmałżonek.

Miałam takie przeczucie od dnia, w którym zniknął – powiedziała dziennikarzom Pine River Times.

Z kolei prowadzącym dochodzenie powiedziała, iż jej były mąż oświadczył jej kiedyś, że gdyby kiedykolwiek przyszło mu pozbyć się ciała, wybrałby na ten cel góry. Miał jej też zapowiedzieć, że prędzej zabiłby dzieci niż pozwoliłby, by to ona się nimi opiekowała. Jak zeznali sąsiedzi pary, Elaine i Mark kilka razy ostro się kłócili przed jego domem.

Z dokumentów sądowych wiadomo, że przed zniknięciem Dylan nie był w najlepszych układach z ojcem. Nie mógł znieść jego zachowania podczas rozwodu i walki o prawo do opieki nad nim i jego starszym bratem Corym.

1 listopada 2015 r. na czaszkę zaginionego nastolatka natrafiła inna grupa turystów. Leżała w trudno dostępnym terenie, około 1,5 mili od miejsca zamieszkania Marka. Można było łatwo tam dotrzeć drogą, którą on doskonale znał. Po wnikliwej analizie czaszki stwierdzono na niej ślady silnych uderzeń tępym narzędziem i dwa wskazujące na użycie noża.

Mark przez cały czas utrzymywał, że nie miał nic wspólnego ze śmiercią Dylana. Pięć lat temu został zaproszony do programu Dr. Phil: Investigators. W trakcie programu o śmierć syna oskarżył byłą żonę. Ta stanowczo zaprzeczyła i między byłymi małżonkami doszło do dramatycznej konfrontacji.

Opieszałość detektywów

W ubiegłym tygodniu Mark został aresztowany. Jak podali dziennikarze 9 News, do zatrzymania doszło w stanie Waszyngton, gdzie przebywał w związku z pracą. Jest kierowcą ciężarówki. Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości namierzyli auto dzięki GPS-owi. Sam moment zatrzymania upublicznili. W nagraniu widać, jak podchodzą powoli do samochodu z odbezpieczonymi pistoletami. W tym samym czasie jeden z nich zwraca się do Redwine’a przez megafon, mówiąc, by wysiadł z samochodu, położył się na ziemi, a ręce umieścił nad głową. Ten – ubrany w czerwony podkoszulek i czapkę bejsbolową – dostosowuje się do instrukcji. Widać, że jest zdezorientowany.

Jeżeli możecie, proszę wytłumaczcie mi, co się dzieje – mówi.

W czasie, gdy zostaje zakuty w kajdanki, jeden z oficerów przedstawia mu zarzuty i odczytuje akt oskarżenia.

Parę dni później prowadzący dochodzenie przyznali, że przez całe lata uznawali Redwine’a za podejrzanego. Nie wiadomo jednak, dlaczego aresztowanie go zajęło im aż cztery i pół roku. Tym bardziej że – jak napisano w dokumentach sądowych – po zniknięciu Dylana detektywi znaleźli krew w licznych miejscach w pokoju gościnnym Marka, między innymi na kanapie. Specjalnie wyszkolony pies wykrył nawet zapach martwego ciała w różnych miejscach jego domu, oraz na jego ubraniach, które miał na sobie w noc, kiedy zniknął nastolatek.

W 2014 r. ten sam pies wykrył także zapach ciała w łóżku w ciężarówce Redwine’a. Według detektywów, rok wcześniej Cory powiedział im, że Mark wspomniał, iż Dylan zmarł z powodu silnych urazów głowy. Przyznali i to, że sam Mark powiedział im, iż muszą znaleźć czaszkę syna, by stwierdzić, w jaki sposób chłopak zmarł. Co więcej, w 2015 r. Elaine wniosła przeciw byłemu mężowi sprawę o spowodowanie śmierci w wyniku zaniedbania.

„Śmierć Dylana Redwine’a była bezpośrednim wynikiem zaniedbania ze strony Marka Redwine’a” – napisała.

W ubiegłym tygodniu wielka ława przysięgłych, która rozpoznaje zasadność oskarżenia przed właściwym procesem, oskarżyła Redwine’a o morderstwo drugiego stopnia i maltretowanie dziecka, którego rezultatem była jego śmierć. Według dokumentów sądowych między ojcem a synem doszło do gwałtownej awantury. Jej powodem było odkrycie przez Dylana „kompromitujących zdjęć” Redwine’a. Początkowo nie ujawniono natury tych zdjęć. Później podano, że na jednych widać Marka w kobiecych strojach i mocnym makijażu. Na innych – jak zjada kał z pieluchy. Zdjęcia te miał widzieć wcześniej Cory.

Widziałem te zdjęcia. Przyprawiły mnie o mdłości. Coś obrzydliwego. Nie mogliśmy z Markiem uwierzyć, że nasz ojciec bawi się w coś takiego – powiedział chłopak dziennikarzom ABC7.

Elaine dodała, że jest przekonana, iż Dylan pokazał ojcu zdjęcia i dlatego został zamordowany.

Być może powiedział coś, co wytrąciło Marka z równowagi. I dlatego Dylana już tutaj nie ma – powiedziała.

Do chwili zamknięcia tego wydania Kalejdoskopu Redwine był przetrzymywany w Bellingham w stanie Waszyngton. Kaucja, którą wyznaczył sędzia za jego warunkowe wyjście na wolność, wynosi milion dolarów. Według Durango Herald, Mark Redwine czeka na ekstradycję do stanu Kolorado.

Piotr Szymański