Szukaj
Polub nas!
1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 5.00 (2 Votes)

Królowa Hawajów

Królowa Liliuokalani
(fot. Wikimedia Commons)
Hawaje, czyli odległe od USA terytorium, które stało się stanem w roku 1959, jest jedną z czterech części obecnej Ameryki, która w swoim czasie była suwerennym państwem. Zapomina się często o tym, że w XIX wieku Hawaje były królestwem, na czele którego stała przez kilka lat kobieta...

Zanim ukształtowały się dzisiejsze granice Stanów Zjednoczonych, istniały przez pewien czas niezależne republiki Teksasu, Vermontu i Kalifornii. Do grona tego należały również Hawaje. Wyspy należą również, wraz z Teksasem, do ekskluzywnego klubu dwóch terytoriów, których suwerenność została oficjalnie uznana przez resztę świata.

Królestwo Hawajów było suwerennym państwem od 1810 do 1893 roku, kiedy to monarchia została obalona. Następnie wyspy były niezależną republiką w latach 1894-98. Dopiero wtedy zostały zaanektowane przez USA, mimo że od samego początku amerykańska dominacja na wyspach wydawała się dość dziwna, biorąc pod uwagę fakt, że jest to obszar odległy od reszty kraju o 4 tysiące kilometrów.

Zanim jednak doszło do wszystkich tych wydarzeń, na czele władz polinezyjskich wysp stała kobieta, co w owych czasach nie było zjawiskiem zbyt częstym. Lydia Kamakaesha w roku 1892 poślubiła syna kapitana marynarki z Bostonu, Johna Owena Dominisa. Wcześniej jej brat, David Kalakaua, został wybrany królem Hawajów, a w roku 1891 – po jego śmierci – Lydia odziedziczyła tron i przyjęła swoje monarsze nazwisko – Liliuokalani.

W latach 80. XIX wieku królowa sporo podróżowała. Przebywała między innymi w USA oraz odwiedziła wiele innych krajów świata. Jej małżeństwo było rzekomo dość nieszczęśliwe, a jej mąż miał ją podobno często zdradzać. Nie miało to jednak większego wpływu na jej publiczny wizerunek – Liliuokalani była powszechnie szanowana przez tubylców i uważana za osobę, która zdecydowanie opowiadała się za niezależnością Hawajów. Działacze na rzecz tejże niezależności przekonali królową, że należy zatwierdzić nową konstytucję kraju, która potwierdzała suwerenność lokalnej ludności.

Był to krok, któremu zdecydowanie sprzeciwiała się grupa o nazwie Komitet Aneksji, złożona z wielu wpływowych biznesmenów, przekonanych o tym, iż wchłonięcie wysp przez USA będzie miało bardzo pozytywny wpływ na gospodarkę Hawajów.

Narastające we władzach wysp konflikty spowodowały, że 17 stycznia 1893 roku królowa Liliuokalani zrzekła się władzy, uzasadniając to obawami przed wybuchem zbrojnego konfliktu. Pozostała jednak nominalnie królową wysp. Dwa lat później grupa jej zwolenników próbowała doprowadzić do restauracji monarchii, w wyniku czego królowa została aresztowana. Zmuszono ją następnie do podpisania własnej abdykacji. Została też publicznie poniżona, jako że zorganizowano jej „proces” przed sądem wojskowym, obradującym w sali tronowej jej królewskiego pałacu.

Proces zakończył się skazaniem monarchini na pięć lat obozu pracy, choć wyrok ten został potem zredukowany. Zamiast wysłania monarchini do obozu pracy, zdecydowano się na uwięzienie jej w jednej z sypialni pałacu Iolani, gdzie nikt nie mógł jej odwiedzać. Przez całe lata Liliuokalani spędzała swój czas na czytaniu i komponowaniu piosenek, których stworzyła w sumie prawie 200.

Gdy królową wypuszczono w końcu na wolność, co stało się w roku 1896, przez pewien czas pozostawała ona jeszcze w swoistym areszcie domowym. Ostatecznie jednak Republika Hawajów całkowicie oczyściła ją ze wszystkich stawianych jej zarzutów i przywróciła jej pełne prawa obywatelskie. Po aneksji amerykańskiej, która miała miejsce w roku 1898, Liliuokalani wiodła spokojne życie emerytki i nie angażowała się w jakikolwiek sposób w życie polityczne.

Zmarła w swoim domu w roku 1917, a pochowano ją z wszelkimi honorami należnymi byłemu przywódcy kraju. Królowa przed śmiercią podyktowała swój testament, w którym poleciła sprzedać wszystkie swoje dobra, a uzyskane w ten sposób pieniądze przekazać na rzecz specjalnej organizacji charytatywnej, wspierającej hawajskie dzieci żyjące w trudnych warunkach lub osierocone.

Historia amerykańskich kontaktów z Hawajami była od samego początku dość powikłana. Wielu tubylców do dziś uważa, że Waszyngton zachowywał się w stosunku do wysp jak imperialne mocarstwo, lekceważące lokalne tradycje i struktury społeczne. Dopiero w roku 1993 prezydent Bill Clinton podpisał rezolucję amerykańskiego Kongresu, w której rząd USA oficjalnie przeprosił mieszkańców Hawajów za wyrządzone krzywdy.

Królowa Liliuokalani nadal cieszy się na wyspach ogromną popularnością i jest pewnego rodzaju symbolem suwerennej przeszłości wysp. Dominuje też przekonanie, że u schyłku jej panowania została potraktowana w sposób niezwykle niesprawiedliwy, o co obwinia się ludzi działających na rzecz przyłączenia Hawajów do USA.

Wydarzenia sprzed ponad 100 lat nie mają już dziś większego znaczenia, ale pozostają obecne w społecznej świadomości tubylców.

Krzysztof M. Kucharski