Szukaj
Polub nas!

Legiony w Kielcach fot Stanislaw Mucha WikipediaPrzemarsz I Kompanii Kadrowej przez Kielce, 1914
(fot. Stanisław Mucha/Wikipedia)
Dumna pieśń

Przed nami święto 11 listopada. W czasach walki o niepodległość Rzeczypospolitej niezwykły marsz My, Pierwsza Brygada – utwór wyjątkowy wśród polskich pieśni żołnierskich – podnosił na duchu i motywował do walki. W 1924 r. Józef Piłsudski nazwał go „najtragiczniejszą i najbardziej dumną z polskich pieśni”. Od dziesięciu lat jest też oficjalną pieśnią reprezentacyjną Wojska Polskiego...

Marsz strażaków

Najpierw pojawiła się melodia. Jej autor pozostaje tak naprawdę nieznany. Wiadomo, że grała ją już w 1914 r. orkiestra Kieleckiej Straży Ogniowej. Orkiestra ta miała ją zapożyczyć od stacjonującego w Kielcach syberyjskiego pułku piechoty. Nuty zapisał w śpiewniku – pod numerem 10 – jej kapelmistrz, kpt. Andrzej Brzuchal-Sikorski (później kapelmistrz orkiestry I Brygady). Z tego powodu nazywano ją Marszem Nr 10 lub Marszem Kieleckim. Niektórzy twierdzili, że skomponował ją sam kapelmistrz. Orkiestra grała ją, gdy legioniści opuszczali miasto. Po odprowadzeniu ich do rogatek, muzycy wrócili do swojej bazy, ale szybko zmienili zdanie i podążyli za żołnierzami. W szeregach legionów byli przez całą wojnę.

Tymczasem endecy (członkowie Narodowej Demokracji; to ugrupowanie w trakcie I wojny światowej opowiedziało się po stronie państw ententy: Rosji, Wielkiej Brytanii i Francji), którzy dokładali wszelkich starań, by zdyskredytować wszystko, co się wiązało z legionami, rozpowiadali wokół, że melodia Pierwszej Brygady została skopiowana z austriackiej operetki Die blauen Husaren. W rzeczywistości w obu utworach identyczne były zaledwie dwa takty. Dziś eksperci twierdzą, że melodia Pierwszej Brygady była kompilacją stworzoną na bazie wspomnianego wcześniej marsza rosyjskiego. Pewne jest, że pieśnią Pierwszej Brygady została już zimą 1915/16 r.

 Spór o tekst

Słowa Pierwszej Brygady, znanej również pod tytułem Legiony to żołnierska nuta, powstawały żywiołowo, układane na kwaterach i w okopach. Przez długi okres nie było wiadomo, kto właściwie jest ich autorem. Prawo do tego rościły sobie dwie osoby. Najpierw podawano, że pierwsza wersja powstała w nocy z 17 na 18 lipca 1917 r., w pociągu wiozącym internowanych legionistów do Szczypiorna i w samym obozie. Przyznał się do niej Tadeusz Biernacki. Ten 18-letni ochotnik z Kongresówki wspominał:

Stworzyłem ten wiersz spontanicznie. W najcięższym momencie mojego życia. W dniu 17 lipca 1917 r. wieczorem, jechaliśmy rozbrojeni i odprowadzeni przez towarzyszy broni, udaliśmy się na dworzec w Modlinie. Jechaliśmy do Szczypiorna. Kapelan pułkowy, ksiądz Ciepichał, wygłosił płomienne kazanie na dworcu, nawołując do wytrwania. Odjeżdżaliśmy złamani na duchu. Jadąc do obozu jeńców kończyliśmy nasze życie legionowe. Czuliśmy się jak człowiek, gdy umiera. (…) Wówczas stworzyłem pierwotny tekst pieśni My, Pierwsza Brygada. Kiedy został w całości spisany na papierze, zaczęliśmy go zaraz na miejscu śpiewać.

Wkrótce po tym, jak Piłsudski podziękował za pieśń Biernackiemu, zgłosił się Tadeusz Hałaciński, twierdząc, że to on jest autorem tekstu. Zainspirowany wierszem Edwarda Słońskiego Termopile, miał go spisać podczas walk na froncie włoskim. Niemal równocześnie pojawiła się i trzecia wersja. Według niej zalążkowa i kontrowersyjna zwrotka Pierwszej Brygady powstała już w sierpniu 1914 r., a jej autorem był poległy pod Jastkowem 31 lipca 1915 r. lwowski poeta Ludwik Hawalewicz. Miał w niej oddać nastroje panujące wśród żołnierzy I Kompanii Kadrowej (głównie młodzi patrioci z Krakowa), którzy walczyli w zaborze rosyjskim, na Kielecczyźnie. Mocno zawiedzeni postawą mieszkańców Królestwa Polskiego, którzy zamiast przyłączyć się do nich i wzniecić powstanie antyrosyjskie, jawnie okazywali im wrogość, śpiewali:

 Nie chcemy już od was uznania,
Ni waszych słów, ni waszych łez.
Skończyły się dni kołatania
Do waszych serc
j...ał was pies!

W dwudziestoleciu międzywojennym złagodzono jej wydźwięk, zmieniając ostatni wers na „Do waszych serc – do waszych kies!”.

Spór między Biernackim i Hałacińskim podzielił opinię publiczną i środowisko legionowe oraz mocno zdenerwował samego Piłsudskiego. W końcu zalecił on bliskiemu współpracownikowi Kazimierzowi Świtalskiemu (w 1929 r. premier II Rzeczypospolitej), by raz na zawsze go rozstrzygnął. Ten po przesłuchaniu świadków i przeanalizowaniu istniejących materiałów przyznał, że współautorem jest Hałaciński.

Ostatecznie uznano, że autorem trzech pierwszych zwrotek i refrenu pieśni My, Pierwsza Brygada jest Hałaciński, a reszty zwrotek – Biernacki. Ten ostatni miał dodatkowo ujednolicić i opracować całość. Pieśń zawiera jeszcze zwrotkę, do której nie przyznał się żaden z wymienionych mężczyzn. Pojawiła się ona w Śpiewniku żołnierskim z 1921 r.:

Pamięta wszak Warszawa chwile,
Gdy szarych garść legunów szła.
Rzuciła nam: „germanofile”!
Do naszych serc spłynęła ciężka łza
.

 Na pogrzebie Marszałka

Pierwszą Brygadę grano w czasie walk pod Nowym Korczynem, Laskami, na przedmieściach Wolbromia, przed marszem na Ulinę, przy wkraczaniu do Nowego Sącza i pod Łowczówkiem. Zawsze podnosiła na duchu i dodawała animuszu. Była ulubioną pieśnią Marszałka. Często intonował ją podczas spotkań z żołnierzami. Po zakończeniu I wojny światowej uważana była przez legionistów niemal za hymn państwowy. W sierpniu 1924 r., w przemówieniu wygłoszonym z okazji III Zjazdu Legionistów, Piłsudski powiedział: „Dziękuję za tę najdumniejszą pieśń, jaką kiedykolwiek Polska stworzyła”.

W latach 1926-1927 rozgorzała dyskusja, którą ze znanych pieśni uznać za hymn państwowy. Padła wtedy propozycja, by połączyć Mazurek Dąbrowskiego z Pierwszą Brygadą. Nie doszło do tego, ale Pierwsza Brygada zachowała swoją wyjątkową pozycję. Towarzyszyła Marszałkowi w ostatniej drodze – w maju 1935 r. – kiedy przewożono jego ciało koleją z Warszawy do Krakowa (dla przypomnienia: złożono je w krypcie św. Leonarda na Wawelu, a dwa lata później, na polecenie metropolity krakowskiego abp. Adama Stefana Sapiehy, przeniesiono do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów).

Dumny marsz jest dziś stałym elementem podczas narodowych uroczystości rocznicowych. 14 sierpnia 2007 r., postanowieniem Ministra Obrony Narodowej, stała się pieśnią reprezentacyjną Wojska Polskiego.

Dorota Feluś