Szukaj
Polub nas!
1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.95 (82 Votes)

Twórca nowego świata

Był prawdziwym człowiekiem renesansu – wybitnym matematykiem i astronomem, ale również doskonałym lekarzem oraz sprawnym ekonomistą i budowniczym. Mało kto wie, że pisał też piękne wiersze, dokonywał tłumaczeń i malował obrazy. Ten genialny człowiek to nikt inny jak Mikołaj Kopernik, którego Julian Ursyn Niemcewicz nazwał tym, „który nowy bieg Ciałom niebieskim przypisał”...

Student, kanonik i strateg

Przyszedł na świat 19 lutego 1473 r. przy ul. św. Anny w Toruniu, jako najmłodsze dziecko krakowskiego kupca Mikołaja i toruńskiej mieszczanki Barbary z domu Watzenrode. Miał brata Andrzeja i dwie siostry, Barbarę i Katarzynę. Przygodę z nauką zaczął w lokalnej szkole parafialnej przy kościele św. Jana, gdzie nauczył się łaciny, podstaw matematyki i astronomii. Miał zaledwie 10 lat, gdy stracił ojca. Opiekę nad nim przejął wówczas i w dalszej edukacji wspomagał brat matki, Łukasz Watzenrode – od 1489 r. biskup warmiński. To dzięki jego staraniom Mikołaj kontynuował naukę w cieszącej się wielkim uznaniem szkole katedralnej we Włocławku.

Już wtedy dał się poznać jako utalentowany uczeń – ze znanym profesorem Mikołajem Wódką zaprojektował zegar słoneczny na jednej z kaplic katedry. Naturalną koleją rzeczy były studia na Akademii Krakowskiej, która wtedy słynęła w całej Europie z wysokiego poziomu nauk astronomiczno-matematycznych. Nicolaus Nicolai de Thuronia – pod takim nazwiskiem Kopernik był wpisany w poczet studentów wydziału sztuk wyzwolonych – zgłębiał tu wiedzę od 1491 do 1495 r. Był m.in. uczniem słynnego astronoma Wojciecha z Brudzewa. Tuż po ukończeniu nauki w Krakowie – co ciekawe, bez uzyskania tytułu magister artium – wuj Łukasz, chcąc umożliwić mu studia zagraniczne, postarał się dla niego o kanonię warmińską, udzielając zapewne czterech święceń niższych i subdiakonatu. Wyższych święceń, zwanych kapłańskimi, nie mógł wtedy otrzymać, bo był za młody – zgodnie z przepisami zatwierdzonymi przez Sobór Laterański, takowe mógł przyjąć po ukończeniu 25. roku życia. To, że kanonik mógł nie być kapłanem, może wydawać się dziwne, ale wtedy była to często spotykana praktyka. Mimo że nie odprawiał mszy ani nie głosił kazań (te były przywilejem wikariuszy mających święcenia wyższe), obowiązywał go oczywiście celibat. Jego głównym obowiązkiem była administracja dóbr kapitulnych – w trakcie studiów wyręczali go w tym wyznaczeni przez niego zastępcy.

W 1496 r. Kopernik rozpoczął studia prawnicze w Bolonii. W ich trakcie, w 1500 r. wraz z bratem Andrzejem podjął kilkumiesięczną praktykę prawniczą w kancelarii papieskiej w Rzymie, po czym w 1501 r. rozpoczął kolejne studia – medycynę na Uniwersytecie Padwy – kontynuując równocześnie studia prawnicze. Te ostatnie ukończył ostatecznie w 1503 r. w Ferrarze z dyplomem doktora prawa kanonicznego. Wkrótce potem skończył studia medyczne, uzyskał prawo do wykonywania zawodu lekarza i powrócił do Polski. Nominowany w 1507 r. przez kapitułę warmińską na osobistego sekretarza i lekarza wuja Łukasza (wtedy już poważanego biskupa), zamieszkał na zamku w Lidzbarku Warmińskim.

U boku wuja brał udział w wielu wydarzeniach rangi historycznej, m.in. w zjazdach stanów Prus Królewskich, koronacji Zygmunta I Starego w katedrze wawelskiej (1507 r.) i sejmie krakowskim (1509 r.). Prawdopodobnie biskup Watzenrode sposobił go do objęcia biskupiego urzędu po swojej śmierci, ale Kopernik nie miał powołania do pracy duszpasterskiej, bo uważał się przede wszystkim za naukowca. Być może w 1510 r. doszło do scysji między wujem i siostrzeńcem, bo w konsekwencji Mikołaj opuścił rezydencję biskupią w Lidzbarku Warmińskim i przeprowadził się do Fromborka. Sześć lat później został administratorem dóbr wspólnych kapitulnych, z siedzibą w Olsztynie. W ramach pracy zarządzał folwarkami kapituły w komornictwach olsztyńskim i melzackim. Dał się poznać jako doskonały gospodarz, zapisując na swoim koncie m.in. zakrojoną na szeroką skalę akcję kolonizacji opuszczonych łanów we wsiach będących w posiadaniu kapituły. Świadectwem tego są sporządzone przez niego regesty Locationes desertorum mansorum.

Jego największym bodaj dokonaniem w tym okresie była skuteczna obrona zamków warmińskich w czasie wojny polsko-krzyżackiej 1519-1521. Wobec ucieczki z Warmii niemal wszystkich członków kapituły, sam zajął się wzmacnianiem fortyfikacji m.in. zamku olsztyńskiego. I zrobił to tak dobrze, że nadciągające w 1521 r. wojska krzyżackie zrezygnowały z jego oblężenia. W styczniu 1520 r. reprezentował kapitułę podczas negocjacji z wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego Albrechtem Hohenzollernem w sprawie zwrotu zagarniętego przez Krzyżaków Braniewa. W dowód uznania został mianowany komisarzem Warmii i zajął się odbudową gospodarczą zniszczeń powojennych. W 1537 r. został zatwierdzony przez króla jako jeden z czterech kandydatów na biskupa warmińskiego, ale ostatecznie biskupem nie został, bo umierający biskup Maurycy Ferber sam wyznaczył swojego następcę. Został nim Jan Dantyszek, który mimo początkowej przyjaźni (Kopernik był nawet jego osobistym lekarzem), z czasem stał się zagorzałym wrogiem Kopernika.

Astronomiczny geniusz

Na poważnie Kopernik zainteresował się niebieskimi konstelacjami podczas studiów w Bolonii. To tam, pod wpływem astronoma Dominika Marii Novary i lektury świeżo wydanego dzieła Epitome in Almagestum Ptolomei Georga von Peuerbacha i Regiomontanusa, zaczął przyglądać się wnikliwie teorii ruchu Księżyca, opracowanej na podstawie założeń teorii geocentrycznej, opisywanej przez Klaudiusza Ptolemeusza. W wątpliwościach, jakie pojawiły się wówczas w jego umyśle, utwierdziły go obserwacje m.in. w 1497 r. Aldebarana – najjaśniejszej gwiazdy w gwiazdozbiorze Byka, i zaćmienia naturalnego satelity Ziemi. Musiały go mocno nurtować, bo podczas pobytu w Rzymie na praktyce prawniczej zdecydował się wygłosić serię prywatnych wykładów podważających obowiązujące założenia matematyczne astronomii. Napisał też krótki tekst ujawniający jego poglądy na budowę Wszechświata.

Na dobre tematowi poświęcił się po osiedleniu się we Fromborku. Było to możliwe dzięki niezależności materialnej, którą gwarantowała mu funkcja kanonika – miał stałe dochody w postaci pieniędzy i naturaliów otrzymywanych z folwarku, czynszów i dziesięcin. W 1514 r. nabył, za 175 grzywien srebra, północno-zachodnią basztę w obrębie wewnętrznych murów miejskiej warowni i na jej terenie zbudował sobie obserwatorium astronomiczne. Jego głównymi elementami była płyta do obserwacji i wzorowane na starożytnych instrumenty astronomiczne: kwadrant, triquetrum i sfera armilarna. Mimo licznych obowiązków administracyjnych, zdołał przeprowadzić ponad 30 zarejestrowanych obserwacji, w tym Marsa i Saturna oraz Słońca. To w ich trakcie odkrył zmienność mimośrodu Ziemi i ruch apogeum słonecznego względem gwiazd stałych. Informacje te dały mu podstawy do napisania pracy Commentariolus, w której przedstawił założenia nowego systemu świata. Twierdził, że Słońce znajduje się w centrum Wszechświata, a planety, w tym także Ziemia, obiegają je po orbicie kolistej. Co więcej, dowodził, że Ziemia wykonuje również obrót wokół własnej osi. Ponieważ był to wstępny traktat, nie zawierał żadnych obliczeń astronomicznych.

Model matematyczny swojej teorii, zwanej heliocentryczną, przedstawił dopiero w kolejnym traktacie De revolutionibus orbium coelestium („O obrotach sfer niebieskich”). Jego pisanie trwało bardzo długo – zaczął w 1515 r., a skończył 28 lat później – bowiem nieustannie niezadowolony ze swojej pracy wciąż wprowadzał poprawki. Na jego publikację namówił go młody matematyk z Wittenbergi Georg Joachim Rheticus, który w 1539 r. odwiedził astronoma we Fromborku i został tam jako jego uczeń przez dwa lata. To on obiecał mu, że przygotuje świat na przyjęcie rewolucyjnych tez. Zrobił to w napisanej przez siebie rozprawie Narratio prima. Dzieło De revolutionibus orbium coelestium, w postaci sześciu tomów, zostało wydane w około tysiącu egzemplarzy w języku łacińskim w Norymberdze w 1543 r.

Mimo że zadedykowane ówczesnemu papieżowi Pawłowi III, nie zostało przychylnie przyjęte przez Kościół – w 1616 r. umieszczono je nawet w indeksie ksiąg zakazanych, a jego zwolenników uznano za wrogów Kościoła. Z rzeczonego indeksu zostało usunięte dopiero ponad 200 lat później, w 1828 r. Kroki Kościoła nie zmieniły faktu, że dzieło astronoma z Torunia wywarło ogromny wpływ na dalsze losy świata. Zaprezentowana przez Kopernika teoria heliocentryzmu, określana mianem „rewolucji kopernikańskiej”, była największym przełomem naukowym w dziejach ludzkości od czasów starożytnych. Wpłynęła na sposób patrzenia na miejsce Ziemi i człowieka we Wszechświecie i stała się podstawą rozwoju nauk ścisłych. To z niej wywodzi się późniejsza zasada kosmologiczna, według której część Wszechświata dostępna obserwacjom nie różni się od jego pozostałych części. W wersji uogólnionej przyjmuje się, że żaden punkt we Wszechświecie nie jest wyróżniony.

Ekonomista, budowniczy, lekarz

Kopernik, jak na prawdziwego człowieka renesansu przystało, interesował się wieloma dziedzinami życia, odnosząc sukcesy nie tylko w astronomii i matematyce. Był świetnym ekonomistą. W latach 1517-1526 opublikował kilka poważnych prac dotyczących reformy monetarnej, której przeprowadzenie uważał za konieczność. Najważniejsze z nich to Meditata („Rozmyślania”), Tractatus de monetis („Traktat o monetach”), De estimatione monete („O szacunku monety”) i Monetae cudendae ratio („Sposób bicia monety”). Przedstawił w nich swoją teorię mówiącą, że „lepszy pieniądz jest wypierany przez gorszy” oraz postulat jednej mennicy dla całych Prus. Co prawda, jego idei nie wprowadzono w życie, ale jego prace przez wiele lat służyły pomocą innym ekspertom. Zostawił też po sobie kilka map, w tym mapę Warmii i opracowaną wspólnie z Bernardem Wapowskim mapę Królestwa Polskiego i Litwy, oraz własny projekt reformy kalendarza, opracowany na apel Soboru Laterańskiego w 1513 r.

Pracując nad dziełem życia, znalazł również czas na wybudowanie wodociągów zaopatrujących ludzi w wodę pitną w warmińskich i pomorskich miastach, w tym we Fromborku, Kwidzyniu, Toruniu, Grudziądzu, Działdowie i Braniewie. Zachwyceni jego dokonaniem członkowie kapituły warmińskiej na zbudowanej przez niego wieży ciśnień, z kanałem i urządzeniem zasilającym, umieścili w 1735 r. tablicę z napisem: „Tutaj wody podbite zmuszone zostały płynąć z wysokości, aby ich tam mieszkańców gasiły pragnienia. Czego odmówiła przyroda, tego sztuką dokonał Kopernik. Ten jeden czyn, obok innych rozgłosi sławę jego”.

Do historii Kopernik przeszedł również jako bardzo skuteczny lekarz. Przez całe życie pogłębiał swoją wiedzę z zakresu medycyny. Dzięki temu, że wiele pozycji z jego bogatego księgozbioru, który przekazał bibliotece warmińskiej, przetrwało do dziś (m.in. Brevarium practicae medicinae Bartolomeusa de Montgnana, Practica in arte chirurgica Joannisa de Vigo, De prepaxatione hominis Hipokratesa i De affectorum locorum notitia Galena oraz komentarze do Kanonu Avicenny), można odtworzyć cały szereg receptur średniowiecznych mikstur leczniczych. Dlaczego? Bo Kopernik miał w zwyczaju robić zapiski na marginesach i okładkach książek. Wynika z nich, że nie ograniczał się do średniowiecznej farmakologii, ale często upraszczał i ulepszał recepty, a także sięgał do medycyny ludowej. Takie praktyki zyskały mu możnego sponsora Adolpha Buttenadta, dzięki którego pieniądzom został członkiem Cechu Aptekarzy i Medyków.

Mało kto wie, że Kopernik stworzył pierwszą kanapkę. „Wynalazku” dokonał przypadkowo, gdy szukał mechanizmów zarazy, która dotknęła załogę broniącą przed Krzyżakami w 1516 r. zamku w Olsztynie. Odkrył wtedy, że przyczyną jest chleb, a dokładnie sposób jego spożywania. Otóż kromek ówczesnego chleba – twardych, bo upieczonych z grubo mielonej mąki – nie dało się szybko zjeść. A że ludzie spożywali je często w ruchu, równie często upuszczali je na ziemię, po czym podnosili i wkładali do ust z całą masą brudu. Kopernik wpadł na pomysł, aby ich powierzchnię posmarować jakąś jasną, jadalną substancją, tak aby na jej tle łatwo można było zauważyć ewentualne zabrudzenia i w razie potrzeby usunąć je wraz z ochronną warstwą. Stwierdził, że do tego celu świetnie nadaje się mocno ubita śmietana, czyli masło. I to był strzał w dziesiątkę – dzięki prostemu zabiegowi zaraza powoli zaczęła zanikać, a smarowanie chleba masłem z czasem weszło w nawyk Europejczykom i stało się powszechnym zwyczajem.

Humanista

Wydawać by się mogło, że Kopernik to wyłącznie umysł ścisły. Nic bardziej mylnego. Genialny matematyk zajmował się również wieloma dziedzinami sztuk pięknych, w tym także pisaniem wierszy. Jego pierwszym utworem poetyckim był zamieszczony w Epitalamium biskupa Dantyszka grecki epigramat z 1512 r., napisany z okazji ślubu Zygmunta Starego z Barbarą Zapolyą. Do dziś zachował się również łaciński poemat jego autorstwa Septem sidera.

Poza tworzeniem, astronom zajmował się także tłumaczeniem włoskiej poezji i greckiej prozy. Z materiałów źródłowych wiadomo, że oddał do druku w krakowskiej oficynie Jana Hallera swój łaciński przekład z greki zbioru 85 fikcyjnych listów obyczajowych, sielskich i erotycznych bizantyjskiego historyka z VII wieku Teofilakta z Samokatty. Zostały one wydane pod tytułem Theophilacti scolastici Simocati epistolae morales, rurales et amatoriae interpretatione latina.

Oprócz innych umiejętności Kopernik posiadał również talent malarski. Wielce prawdopodobne jest, że istniejące wizerunki Kopernika są pochodną autoportretu, który miał stworzyć w okresie fromborskim. Niestety, obraz ten uległ zniszczeniu pod koniec XVI wieku. Zachowała się za to jego kopia autorstwa Tobiasa Stimmera. Wizerunek, umieszczony przy zegarze astronomicznym w katedrze w Strasburgu, przedstawia astronoma w pozycji stojącej, który w lewej ręce trzyma kwiat konwalii, a prawą wspiera się o tablicę z napisem łacińskim w tłumaczeniu: „Prawdziwy wizerunek Mikołaja Kopernika przemalowany z jego autoportretu”.

Nieśmiały kochanek

Kopernik uchodził za człowieka nieśmiałego i zamkniętego w sobie, a mimo to dla kobiety zaryzykował starcie z jednym z najpotężniejszych ludzi ówczesnej Europy. Ową niewiastą była Anna Schilling (jej panieńskie nazwisko jest nieznane), a przeciwnikiem biskup warmiński Jan Dantyszek. W romans, będący pogwałceniem zasad celibatu, Kopernik wciągnął się jako 60-letni mężczyzna. Wybranka, młodsza od niego o 30 lat, była jego gospodynią. Wśród współczesnych uchodziła za niewiastę piękną, wykształconą, niezwykle inteligentną i obdarzoną magnetyczną osobowością. Przypuszcza się też, że pasjonowała się astronomią. Nie wiadomo dokładnie, kiedy zamieszkała u astronoma, ale przypuszcza się, że stało się to około 1525 r. Jako gospodyni zarządzała jego domem. Miała także swoją służbę.

Najprawdopodobniej wtedy jeszcze życie kanonika pod jednym dachem z kobietą nie budziło oburzenia wśród mieszkańców Fromborka. Wszak większość kanoników, którzy w tamtych czasach mieszkali w osobnych kuriach otoczonych ogrodami, zatrudniała gospodynie, które nierzadko były ich kochankami. Wiadomo np., że dwaj bliscy przyjaciele Kopernika, kanonicy z kapituły fromborskiej – dr Aleksander Sculteti oraz dziekan kapituły Leonard Niderhof – traktowali swoje gospodynie jak żony, a nawet mieli z nimi dzieci. Sytuacja mogła ulec zmianie, gdy Anna objęła posadę u astronoma po raz drugi. Otóż, jak twierdzi dr Jerzy Sikorski – historyk z Olsztyna, znawca Kopernika i dziejów Warmii XV i XVI w. – w 1529 r. wyszła ona za mąż za mieszczanina fromborskiego, niejakiego Schillinga, i zamieszkała w jego domu, ale kilka tygodni po ślubie uciekła od męża (jako przyczynę podała, że małżeństwo nie zostało skonsumowane z powodu impotencji męża) i wprowadziła się z powrotem do domu Kopernika. Obecność mężatki, która porzuciła męża, w domu astronoma mogła wywołać zgorszenie i lawinę donosów do bp. Dantyszka. Ten, w oficjalnym liście w 1539 r., zażądał jej wydalenia, strasząc procesem kanonicznym. W odpowiedzi skruszony Kopernik obiecał poprawę.

„Najprzewielebniejszy w Chrystusie Ojcze i Panie najłaskawszy, któremu we wszystkim słuchać powinienem: świadom przyjąłem, Najprzewielebniejszy Panie, Twoje bardziej niż ojcowskie napomnienie, które ból wywołało głęboko w mojej duszy. W żadnym razie nie pozwoliłem sobie zapomnieć tego, którego Wasza Przewielebność raczyła udzielić mi osobiście w słowach bardziej ogólnych” – napisał.

Jednak Anny z domu się nie pozbył. I to pomimo iż nie był w stanie pomóc jej w uzyskaniu rozwodu, o co miała go usilnie błagać. Kobieta opuściła jego dom i wyjechała do Gdańska dopiero po kilkunastu napomnieniach biskupa warmińskiego. Nie wiadomo, jak potoczyły się dalsze jej losy. Pewne jest tylko to, że bp Dantyszek nie pozwolił jej wrócić do Fromborka.

Kopernik zmarł w 1543 r. wskutek wylewu krwi do mózgu. Został pochowany pod podłogą katedry we Fromborku przy ołtarzu, którym się opiekował. Jego szczątki odnaleziono dopiero jesienią 2005 r. Na podstawie czaszki dokonano rekonstrukcji jego prawdopodobnego wizerunku przed śmiercią. Stwierdzono lekką deformację lewej strony twarzy i złamanie nosa, co może świadczyć o tym, że między 7. a 12. rokiem życia uległ jakiemuś wypadkowi.

Dorota Feluś

Fot. Wikimedia Commons