Szukaj
Polub nas!

Sandringham fot FlyckrPosiadłość Elżbiety II w Sandringham (fot. Flickr)Meghan u królowej

Zgodnie ze starym zwyczajem królowa Elżbieta II spędza Boże Narodzenie w swojej wiejskiej posiadłości Sandringham. Towarzyszą jej wyłącznie członkowie rodziny królewskiej. Jednak w tym roku, po raz pierwszy w historii, na dorocznej celebracji obecna będzie również narzeczona Harry’ego...

Łamanie tradycji

Królowa złamała tradycję na prośbę 33-letniego księcia Harry’ego, do którego czuje ogromną słabość, i jak mówią osoby z bliskiego otoczenia, zawsze mu ulega. Zgodziła się, by w rodzinnym bożonarodzeniowym zgromadzeniu w Sandringham – około 110 mil na północ od Londynu – wzięła udział jego narzeczona, 36-letnia Meghan Markle. Wszyscy są zaszokowani. Książę William, który w kolejce do tronu jest bliżej niż jego młodszy brat, i Kate Middleton spędzili Boże Narodzenie w 2010 r. osobno, mimo że miesiąc wcześniej ogłosili zaręczyny. Zaproszenia nie dostały także przed ślubem ani matka Harry’ego księżna Diana, ani jego macocha Camilla Parker Bowles.

Meghan jest wprowadzana do rodziny królewskiej szybciej niż jakakolwiek inna kobieta przed nią. Na dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem dostąpiła zaszczytu towarzyszenia Harry’emu i królowej podczas przyjęcia bożonarodzeniowego Royal Household, które odbyło się w Windsor Castle w hrabstwie Berkshire – miejscu, gdzie przysięgnie miłość narzeczonemu w maju przyszłego roku. Jego gospodarzem był zajmujący się organizacją dworu królewskiego i jego funkcjonowaniem Lord Szambelan, hrabia Peel. Obecni byli: lokaje, pokojówki, butlerzy oraz służba i ogrodnicy zatrudnieni w Pałacu Buckingham i innych rezydencjach królewskich. Elżbieta II przybyła w towarzystwie młodszego syna, księcia Andrzeja, i swoich kuzynów: księcia Gloucester i księcia Kentu.

Tym razem jednak większą uwagę zebranych zwróciła nie ona, a gwiazda telewizyjnego serialu The Suits. Ale, jak twierdzą świadkowie, Meghan nie sprawiała wrażenia zażenowanej czy nieśmiałej. Ubrana w elegancką sukienkę za kolano w kolorze ciemnego wina z łatwością poruszała się wśród 900 gości zgromadzonych w Waterloo Chamber, St. George’s Hall i Grand Reception Room, akceptując z uśmiechem gratulacje z powodu zaręczyn. Ponieważ była to impreza mniej formalna, zebrani wymieniali uściski dłoni. Meghan pytała każdego o imię i czym się zajmuje. I, jak powiedziała jedna z obecnych osób, „robiła to w sposób bardzo naturalny”.

Amerykańska aktorka spędziła w Windsorze weekend. W tym czasie zwiedzała miejsce i robiła z narzeczonym plany weselne. Ich przyjęcie ma odbyć się w Grand Reception Room.

Tradycje Sandringham

W czasie świątecznych nabożeństw, spotkań i przyjęć u królowej – czyli od 24 do 26 grudnia – Harry i Meghan będą nocować u księcia i księżnej Cambridge, Williama i Kate, w ich posiadłości Anmer Hall w Norfolk. To zaledwie dwie mile od Sandringham. Tym samym nie będą musieli „walczyć” z innymi członkami rodziny królewskiej o najlepsze sypialnie w Sandringham House. Podobno gdy swoje pierwsze Boże Narodzenie – jako małżonkowie – spędzali u królowej książę Edward i hrabina Wessex, „popyt” na sypialnie pod królewskim dachem był tak duży, że spali w oddzielnych sypialniach.

Obchody Bożego Narodzenia w królewskiej rodzinie są, zdaniem wtajemniczonych, dość ekscentryczne. W Wigilię świąt arystokraci celebrują niemiecki zwyczaj wręczania sobie prezentów (w USA ma to miejsce w świąteczny poranek). Niektóre z nich są bardzo ekstrawaganckie. Osoby, które mają wszystko, bardzo trudno jest czymś zadowolić. Według służących, którzy wiele widzieli, wolą oni dostać coś praktycznego niż dekoracyjnego. Królowa najbardziej lubi rzeczy przydatne na pikniku. Podobno kiedyś była zachwycona fartuchem, który można czyścić na mokro. Oczywiście prezenty będą rozpakowywały również dzieci Williama i Kate: 4-letni George i 2-letnia Charlotte. By zaskarbić sobie serce chłopca, Meghan powinna kupić mu samochód policyjny, o którym mały książę marzy od dawna.

Wieczorem wszyscy gromadzą się na eleganckiej kolacji przy świecach, na której obowiązują odświętne stroje. Jest ona serwowana zawsze o 8.30. Wśród tradycyjnych dań są: najlepsze w Wielkiej Brytanii krewetki z Norfolk w maśle z dodatkiem gałki muszkatołowej, dziczyzna lub jagnięcina. Do dań tych podawane jest wykwintne wino. Słodkim akcentem jest karmelizowana tarta jabłkowa z kremem z brandy i suflet. Oczywiście wszystko serwowane jest na najlepszej porcelanie lub srebrnej zastawie.

Następnego dnia całe towarzystwo udaje się na bożonarodzeniowe nabożeństwo do kościoła. Jeśli pogoda dopisuje, młodsi arystokraci idą pieszo. Po mszy jest czas na przywitanie się z poddanymi. Niedługo potem ma miejsce tradycyjny bożonarodzeniowy lunch. Na stole rodziny królewskiej – podobnie jak na stołach większości rodzin na Wyspach – pojawia się w tym dniu indyk z różnymi dodatkami. Po nim jest czas nie na jeden, a dwa rodzaje świątecznych puddingów. Serwuje się również babeczki z nadzieniem bakaliowym (mince pie), których tradycja sięga okresu, kiedy europejscy krzyżowcy wracali w swoje rodzinne strony. Sposób ich wykonania jest inspirowany kuchnią Wschodu – powstają z połączenia słodkich składników (np. suszonych owoców) ze słonymi oraz z dodatkiem przypraw, takich jak cynamon czy goździk.

Lunch rozpoczyna się punktualnie o 1.15 po południu. Obok Elżbiety II zazwyczaj siedzą jej ulubieńcy – siostrzenica lady Sarah Chatto i syn księżniczki Anny, Peter Phillips. Ostatnio pojawiły się plotki, że w tym roku królowa może usiąść między Harrym a Meghan. Amerykanka zdobyła serce Elżbiety II, gdy podczas pierwszego spotkania jej ukochane pieski rasy corgie nie tylko nie szczekały na narzeczoną jej ukochanego wnuka (podobno szczekają na każdego), ale w trakcie picia herbaty położyły się jej na nogach.

Po lunchu, który trwa tylko godzinę, zgromadzeni udają się na spacer, po czym wspólnie oglądają w telewizji wystąpienie Elżbiety II.

Piotr Szymański