Szukaj
Polub nas!

dyrektor fot Pixabay(fot. Pixabay)Wpadka kochanków

Były dyrektor wykonawczy znanej firmy farmaceutycznej Nemera i jego kochanka sprzeniewierzyli z karty kredytowej tej kompanii niemal 6 mln dolarów. Pieniędzmi tymi opłacili m.in. wiele luksusowych wycieczek, rezydencję w San Diego, operację plastyczną i prywatnego szofera. Oboje są podmiotem dochodzenia w sprawie o fałszerstwo i pranie pieniędzy...

Rozrzutny dyrektor

43-letni Scott Kennedy pełnił funkcję dyrektora wykonawczego w firmie Nemera, której bazą jest Francja. Nemera jest światowym liderem w projektowaniu i produkcji urządzeń umożliwiających podawanie leków, w tym wielodawkowych kroplomierzy do środków do zakrapiania oczu, pompek, zaworów i serwomechanizmów do sprejów do nosa, ust i uszu oraz dozowników bezpowietrznych i atmosferycznych do aplikowania leków na skórę i przez skórę. Odbiorcą tych produktów jest przede wszystkim przemysł farmaceutyczny i biotechnologiczny. Młodsza od Kennedy’ego o 12 lat Crystal Lundberg pracowała jako profesjonalna dama do towarzystwa.

Poznali się w 2012 r. za pośrednictwem tzw. drobnych ogłoszeń na stronie internetowej Backpage.com, która reklamuje usługi seksualne. Według agentów FBI, w okresie od kwietnia 2012 r. do maja 2015 r., Kennedy skorzystał z jej usług 8-10 razy. I wtedy Lundberg zaczęła domagać się od niego pomocy finansowej. Wkrótce potem wraz z dwójką swoich małych dzieci i psem wprowadziła się do jego okazałej rezydencji. W listopadzie 2015 r. Kennedy po raz pierwszy umożliwił Lundberg dostęp do karty kredytowej swojej kompanii, gdy poprosiła go o pomoc w zakupie bożonarodzeniowych prezentów dla swoich córek.

Jak twierdzą przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, w okresie następnych 16 miesięcy wydali wspólnie 5,79 mln dolarów kompanijnej gotówki. Analiza przeprowadzona przez Nemerę wykazała, że w okresie od listopada 2015 r. do połowy marca 2017 r. z karty kredytowej kompanii pobrano pieniądze – bez upoważnienia – ponad 8800 razy. Część z nich została wykorzystana między innymi do stworzenia K&K Cosmetics – „firmy-przykrywki” dla tworzonego przez Lundberg spa, pokrycie kosztów jej operacji plastycznej w czasie, gdy przebywała w Miami, zakup dwóch zegarków marki Rolex i dwóch rasowych psów, na opłatę osobistego kierowcy dla jej córek i służącej, biżuterię oraz liczne wycieczki, między innymi na Bali, Bora-Bora, Hawaje, Santorini w Grecji, do Francji i Kostaryki. Na same podróże para wydała niemal milion dolarów.

Lundberg wprowadziła się do luksusowej rezydencji o powierzchni 7 tys. stóp kwadratowych w San Diego, za wynajem której kompania płaciła 12 tys. dolarów miesięcznie. Mieści się ona w obrębie kolonii posiadłości o nazwie The Trail. Na sam przewóz roślin doniczkowych Lundberg z Illinois wydane zostały z kompanijnych pieniędzy 24 tys. dolarów. Co więcej, Nemera nieświadomie wydała 585 tys. dolarów na urządzenie medycznego spa Lundberg, Royalty Room Inc. Ale jej ewidentnie było mało. W marcu porzuciła Kennedy’ego, twierdząc, że brakuje jej pieniędzy i że musi znów sprzedawać swoje ciało. Według niego prawdziwym powodem było to, że chciał mieć z nią dziecko.

Chciałem, by ktoś mnie kochał i dbał o mnie. Serce wzięło górę nad rozumem, mówiąc mi, bym zaryzykował. Dostałem obuchem w głowę. Moim błędem było to, że jej zaufałem. Nie wierzę w ani jedno słowo, które kiedykolwiek mi powiedziała – oświadczył później.

Dochodzenie

Przedstawiciele Nemery powiedzieli, że nieautoryzowaną aktywność finansową Kennedy’ego na koncie firmy odkryli na początku roku. Po kontroli, przeprowadzonej przez niezależną firmę księgową i eksperta w dziedzinie rachunkowości, został on karnie zwolniony z posady w marcu. Wkrótce potem do jego drzwi zapukali agenci Federal Bureau of Investigations. W trakcie przesłuchania o nadmierne wydatki Kennedy oskarżył Lundberg, choć przyznał się, że korzystając z karty Nemery sam kupował karty upominkowe, by zapłacić codzienne wydatki kochanki, która rzekomo przekroczyła limity na jego osobistych kartach kredytowych.

Powiedział też agentom, iż zapewniła go, że odda mu pieniądze. Miała twierdzić, że jako dziecko została adoptowana przez bogatą rodzinę i po osiągnięciu wieku 30 lat będzie miała dostęp do 4 mln dolarów. Pozostaje to w sprzeczności z jej oświadczeniami. W 2009 r. ogłosiła bankructwo, podając, że na koncie czekowym ma zaledwie 100 dolarów, a jej miesięczny przychód wynosi około 200 dolarów. Nie wspomniała przy tym o jakimkolwiek funduszu powierniczym.

Zarówno Kennedy, jak i Lundberg są podmiotem śledztwa w sprawie fałszerstwa i prania pieniędzy. Do tej pory nie usłyszeli oficjalnych zarzutów. Jak ujawnił adwokat Kennedy’ego, Sami Azhari, w zamian za „polubowne rozwiązanie” jego klient zgodził się na współpracę z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości. W ramach tej współpracy między innymi nagrywał rozmowy z Lundberg, zarówno te twarzą w twarz, jak i przez telefon.

W maju prokuratorzy wydali nakaz przejęcia konta czekowego Lundberg, które było powiązane z jej spa, nazywanym przez nią w ogłoszeniu „moim nowym projektem”. Równocześnie dwunastu agentów FBI – przybyłych w pełnym uzbrojeniu – przeczesało wspomnianą wcześniej rezydencję w San Diego, w której ostatnio mieszkała. Rzeczniczka prasowa Biura, Davene Butler, ujawniła, iż przejęli między innymi samochód marki Jaguar i biały fortepian. Okazało się, że w tym czasie rezydencja była wystawiona na sprzedaż przez Integrity First Sales.

Adwokat byłej damy do towarzystwa Marc Carlos oświadczył, że jego klientka nie była „mózgiem operacji wydawania pieniędzy”. Według niego całą winą należy obarczyć Kennedy’ego.

Crystal Lundberg nie skończyła college’u. Nie miała wystarczającej wiedzy, by popełnić takie przestępstwo. Nie jest finansowym geniuszem. Kennedy wiedział, kim była. Poza tym to on chciał pozyskać jej względy w alkowie w zamian za kosztowne podarunki. Musiał coś zrobić, by zmniejszyć swoją odpowiedzialność. Zrobił to, mówiąc, że padł ofiarą psychoseksualnej kontroli, jaką miała mieć nad nim moja klientka. To śmieszne – powiedział Carlos.

Grażyna Sobkowiak