Szukaj
Polub nas!

Astrolabium fot WikipediaAstrolabium z XIX w. (fot. Wikipedia)Skarb z Esmeraldy

Archeolodzy marynistyczni, którzy badali artefakty odnalezione we wraku statku pochodzącego z XV wieku, ogłosili, że znaleźli wśród nich tajemniczy obiekt. Po wnikliwej analizie okazało się, iż jest to najstarsze urządzenie nawigacyjne, jakie kiedykolwiek znaleziono na świecie, tzw. astrolabium. Posługiwali się nim znani portugalscy odkrywcy...

Wrak pełen skarbów

Wspomniane artefakty zostały wydobyte z wraku statku Esmeralda. Zatonął on podczas sztormu w 1503 r. w wodach u wybrzeży wyspy Al Hallaniyah (należy ona do Omanu) i jest uważany za najstarszy zidentyfikowany okręt z okresu wielkich odkryć geograficznych dokonanych przez europejskich żeglarzy na przełomie XV i XVI wieku. Podczas katastrofy zginęła cała załoga wraz z dowódcą. Esmeralda wchodziła w skład słynnej floty Vasco da Gamy. Ten legendarny portugalski podróżnik i odkrywca przeszedł do historii jako pierwszy człowiek, który w latach 1497-1499 wytyczył bezpośrednią drogę morską z Europy do Indii.

Choć jednostkę odnaleziono już w 1998 r., prace archeologiczne rozpoczęto dopiero w 2013 r. Od samego początku prowadzone były pod nadzorem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Omanu pod kierownictwem Davida L. Mearnsa z Blue Water Recoveries. W okresie trzech kolejnych lat zespół badawczy zdołał wydobyć z wraku, spoczywającego na dnie morskim, około trzy tysiące obiektów. Były wśród nich: dzwon z brązu, zawierający inskrypcje sugerujące, że Esmeralda została zbudowana w 1498 r., oraz złote monety bite w Lizbonie w latach 1495-1501 (cruzado). Badacze natrafili również na niewielką srebrną monetę nazywaną indio. Monety takie były bite w 1499 r. przez Manuela I specjalnie na potrzeby wymiany handlowej z Indiami. Dotąd znano tylko jeden egzemplarz indio.

Tajemnicze astrolabium

Szczególną uwagę badaczy przykuł metalowy przedmiot o średnicy 6,8 cala. Uczeni od początku zdawali sobie sprawę, że to ważne odkrycie, bo artefakt był ozdobiony herbami.

Niczego takiego nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Od razu wiedziałem, że to coś ważnego, ponieważ na obiekcie znajdowały się dwa godła. Jedno rozpoznałem natychmiast. Był to herb Portugalii. Drugi był prywatnym godłem Dona Manuela I zwanego Szczęśliwym, króla tego wyspiarskiego kraju, który panował w latach 1495-1521 – powiedział Mearns.

Badacze nie potrafili jednak określić, do czego tajemniczy przyrząd służył. Jego kształt i wielkość kazały im przypuszczać, iż musiało to być jakieś urządzenie nawigacyjne. Ich podejrzenia potwierdzili eksperci z University of Warwick w Wielkiej Brytanii, którzy zbadali przedmiot w laboratorium prof. Marka Williamsa. Ustalili ponad wszelką wątpliwość, że jest to tzw. astrolabium, czyli astronomiczny przyrząd pomiarowy stosowany w nawigacji do początku XVIII wieku. Przy jego pomocy można było wyznaczyć położenie ciał niebieskich nad horyzontem. Był to poprzednik sekstantu.

To dopiero 108. astrolabium, które przetrwało do dzisiejszych czasów. Przy badaniach eksperci posłużyli się skanerem laserowym. Pozwolił on zauważyć im na powierzchni obiektu pozostałości zagłębień, z których każde było oddalone o pięć stopni. Oznaczenia te umożliwiały marynarzom, którzy posługiwali się urządzeniem, określać położenie słońca nad horyzontem w południe. Było to szczególnie przydatne podczas długich podróży.

Odnaleziony artefakt został wykonany z brązu. Musiał zostać wyprodukowany przed 1502 r., ponieważ w tym właśnie roku Esmeralda opuściła Lizbonę. Nie mógł też powstać przed 1495 r., czyli rokiem koronacji Dona Manuela, ponieważ nie nosiłby na sobie herbu władcy. Zdaniem naukowców można powiedzieć, iż pochodzi on z okresu pomiędzy rokiem 1495 a 1500. Nie wiadomo dokładnie z którego roku, ale na pewno z tego wąskiego przedziału czasowego.

Oznacza to, że odkryty artefakt jest najstarszym znanym nam astrolabium. Do tej pory liderem w tej kategorii było astrolabium znalezione we wraku San Esteban, które pochodzi z 1554 r.

To wielki przywilej móc znaleźć tak rzadki i ważny z historycznego punktu widzenia obiekt. Z pewnością będzie on badany przez całą społeczność archeologów. Jestem pewien, że pomoże uzupełnić luki w wiedzy z tamtych czasów – powiedział Mearns.

Marcin Nowak