Szukaj
Polub nas!

korea Pomnik Sejonga Wielkiego fot WikipediaPomnik Sejonga Wielkiego
(fot. Wikipedia)
Ziemia Porannej Ciszy

Historia Korei jest długa i pełna niespodziewanych zwrotów. Jedną z najbarwniejszych i najbardziej zasłużonych dynastii, która panowała na Półwyspie Koreańskim przez niemal pięć wieków, jest dynastia Yi, zwana też Yoseon. Z niej wywodzi się najwybitniejszy władca w historii kraju, Sejong Wielki. Za jego panowania kultura koreańska przeżywała swój „złoty wiek”. To dzięki niemu powstał m.in. alfabet, którym Koreańczycy posługują się do dziś...

Sprytny generał

Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że teren Półwyspu Koreańskiego zamieszkiwali ludzie już w paleolicie, około 50 tysięcy lat temu. Byli to tzw. Paleoazjaci. O ich dawnej obecności w tej części świata świadczą narzędzia z kamienia, drewna, a nawet z kości, podobne do tych odkrytych w Mandżurii i Mongolii, a także na obszarach zamieszkiwanych przez plemiona indiańskie w Ameryce Północnej. Protoplaści współczesnych Koreańczyków osiedlili się tu na przełomie IV i V tysiąclecia p.n.e.

Najstarsze lokalne legendy podają, że pierwsze państwo koreańskie utworzył w 2333 r. p.n.e., w południowej Mandżurii w dorzeczu rzek Liao He i Taedong-gang, niejaki Tangun. Składało się z dziewięciu plemion tunguskich i nosiło nazwę Joseon – „Ziemia Porannej Ciszy” (później historycy zmienili jego nazwę na Gojoseon, czyli „dawny Joseon”).

Sam Tangun to nader ciekawa postać. Według wierzeń był on synem Króla Niebios Hwanunga – który zstąpił na górę Taebaksan i zbudował „miasto Boga”, a poddanych zapoznał z tajnikami najważniejszych zawodów i sztuk, w tym rolnictwa, rybołówstwa, stolarstwa, tkactwa, a także medycyny – i kobiety ziemianki. Do dziś uchodzi on za mitycznego praojca całego narodu koreańskiego, a dzień, w którym miał założyć Gojoseon – 3 października – jest obchodzony uroczyście jako Dzień Ustanowienia Państwa zarówno na Północy, jak i na Południu.

Kolejne stulecia na Półwyspie Koreańskim to niekończący się ciąg podbojów, zmian rządów i podziałów terytorialnych. Kronika koreańska Samguk Sagi, która jest najstarszym z zachowanych zabytków koreańskiego piśmiennictwa historiograficznego, podaje, że w 37 r. p.n.e. Jumong – zwany pośmiertnie Dongmyeongiem i uważany za syna władcy niebios Hae Mosu i Yuhwy, córki bóstwa Rzeki Żółtej, Hwabaeka – założył królestwo Goguryeo, które szybko wyrosło na prawdziwą potęgę na Półwyspie Koreańskim. W V wieku zajmowało trzy czwarte jego powierzchni i dodatkowo terytoria dzisiejszej Mandżurii. Było na tyle silne, że zdołało roztoczyć swój protektorat nad pozostałymi królestwami Korei: Baekje i Silla. Niestety na skutek zdrady władcy Silla, który zawarł pakt z chińskim cesarzem Gaozongiem, w 668 r. upadło.

W pewnym sensie odrodziło się jako Goryeo – to skrócona forma Goguryeo, od której wywodzi się dzisiejsza nazwa „Korea” – w 918 r. Założył je Taejo Wang Geon. W okresie jego istnienia – do 1392 r. – kolejni władcy stworzyli urzędy i skodyfikowali prawa, a także dali przyzwolenie na rozpowszechnienie się buddyzmu. Problem pojawił się, gdy w 1231 r. państwo najechali Mongołowie. Pod ich panowaniem raz po raz wybuchały wojny domowe, które z upływem czasu mocno osłabiły królestwo. W pewnym momencie – gdy w Chinach nastała dynastia Ming (w 1368 r. po zdobyciu przez powstańców chłopskich Pekinu) – na dworze Goryeo wyodrębniły się dwa stronnictwa: jedno wspierało Mingów, drugie – przedstawicieli mongolskiej dynastii Yuan, która po wycofaniu się z Chin do Mongolii stała się znana jako Północna Yuan.

W tym czasie w siłę urósł jeden z generałów koreańskich Yi Seong-gye. Błyskawiczną karierę zawdzięczał temu, że skutecznie wspomógł ówczesnego władcę Korei, króla U, w usuwaniu sprzyjających Mongołom arystokratów i oficerów wojskowych oraz japońskich piratów, którzy coraz śmielej poczynali sobie nie tylko na wodach przybrzeżnych, ale i na lądzie. Król ufał mu tak bardzo, że uczynił go dowódcą sił, które wysłał do Chin na wyprawę przeciwko Mingom. Tymczasem ten dopuścił się zdrady. Nie tylko przyłączył się do Chińczyków, ale po powrocie do kraju rozpoczął krwawy marsz. Najpierw zabił króla U i jego syna, po czym zmusił do udania się na wygnanie jego następcę, króla Gongyanga.

W końcu Yi Seong w 1392 r. sam sięgnął po koronę, przyjmując tytuł Taejo (jest to tytuł należny pierwszemu królowi każdej nowej dynastii rządzącej Koreą). Początkowo sprawiał wrażenie, że będzie kontynuatorem tradycji państwa Goryeo. Gdy okazało się, że oszukuje i gra na zwłokę, na dworze zaczęły wybuchać bunty rzeczywistych zwolenników poprzedniej dynastii. Po ich krwawym stłumieniu Yi proklamował, iż konfucjanizm stanie się religią państwową, po czym zwrócił się do cesarza chińskiego o zgodę na powrót do starej nazwy państwa. Ten przychylił się do jego prośby i tym samym Korea zaistniała na mapach świata jako Wielkie Królestwo Joseon. Yi przeniósł wtedy stolicę z Gaegyeongu do Hanseongu (dzisiejszy Seul), gdzie zamieszkał w wybudowanym w 1395 r. Pałacu Gyeongbokgung, który obejmował 330 budynków. Dziś jest on najstarszym i największym pałacem, który przetrwał okupację japońską.

Nowoczesny władca

Ustanowiona przez Yi Seong-gye dynastia była najdłużej rządzącą dynastią w bogatej historii Korei. Przetrwała aż do 1910 r. Za jej najwybitniejszego władcę – i największego w całej historii Korei – uważa się czwartego króla, Sejonga. Był on trzecim synem króla Taejonga, któremu udało się skonsolidować władzę na terytorium całego Półwyspu Koreańskiego. Po objęciu rządów w sierpniu 1418 r. – w wyniku decyzji Taejonga, który uznał, że Sejong jest zdecydowanie lepszym kandydatem na króla niż jego starszy syn – skoncentrował uwagę na kontynuacji polityki ojca. A że był młody – miał zaledwie 22 lata – niemal natychmiast po koronacji wyruszył na południe kraju.

Celem wyprawy była wyspa Tsushima – położona w Cieśninie Cuszimskiej znanej w Korei jako Cieśnina Koreańska – którą okupowali piraci, utrudniając pracę na wybrzeżu legalnym handlarzom. Młody władca nie tylko przepędził przeciwnika, ale zdobył kontrolę nad wyspą, która należała wtedy do Japonii (wyspa ta była przez całe stulecia przedmiotem terytorialnego sporu między Koreą a Japonią; dziś znów należy do Kraju Kwitnącej Wiśni). W rezultacie tego wydarzenia 24 lata później podpisany został traktat, na mocy którego zarządca wyspy musiał płacić trybut na rzecz Korei i zapobiegać pirackim próbom grabieży jej południowych wybrzeży. Wtedy też, z rozkazu Sejonga, otwarte zostały trzy porty do handlu z Japonią.

korea alfabet koreanski fot WikipediaWażną spuścizną króla Sejonga jest koreański alfabet
(fot. Wikipedia)
Król Sejong zadbał również o północne połacie państwa. Doprowadził – przy pomocy wojska – do włączenia części mandżurskich terytoriów do Korei (rubieże kraju sięgnęły wtedy współczesnej granicy Korei Północnej oraz Chin), a dla wzmocnienia ochrony królestwa wzniósł cztery twierdze i zorganizował sześć baz wojskowych. W ramach polityki wewnętrznej anulował przywileje dla wysokich urzędników i arystokratów, co skutecznie zapobiegało podejmowaniu prób przewrotu. Idąc drogą poprzedników utrwalał zasady filozofii konfucjanizmu w społeczeństwie, ograniczając przy tym coraz bardziej wpływy buddyzmu (posunął się nawet do wypędzenia wszystkich mnichów z Hanseongu).

Sam wcielał głoszone przez siebie zasady w codziennym życiu. Przede wszystkim kierował się nimi, rządząc krajem. Za najważniejszą uznawał ideę mówiącą, że relacje między władcą a poddanym powinna charakteryzować sprawiedliwość i prawość. Był przekonany, iż podstawą dobrego rządu jest władca cnotliwy z szeroką wiedzą i zdolnością rozpoznawania i wykorzystywania ludzi obdarzonych talentem do pełnienia służby dla kraju. Nic dziwnego, że przeszedł do historii przede wszystkim jako doskonały administrator, który zapewnił królestwu niebywały rozkwit i dobrobyt.

Wprowadził wiele nowatorskich pomysłów i przeprowadził szereg reform, których celem była poprawa życia zwykłych zjadaczy chleba. W czasach suszy i powodzi oferował programy pomocy oraz otwierał ośrodki, w których ofiary mogły znaleźć nocleg i najeść się do syta. Dla rolników, którym nie dopisały plony, przywrócił system pożyczek wykorzystywany w czasach królestwa Goryeo (zebrane przez rząd zapasy zboża były wydawane poszkodowanym w charakterze pożyczki, którą mieli zwrócić w dogodnym dla siebie czasie).

Pod jego rządami błyskawicznie rozwijała się też literatura, nauka i sztuka. Na jego zlecenie stworzono nowe mapy astronomiczne, globusy i planetarium (mechaniczne przedstawienie systemu słonecznego), zebrano całą wiedzę medyczną w dwóch księgach, wprowadzono deszczomierze do ustalania poziomu opadów, skonstruowano zegar wodny i słoneczny. Król Sejong sam zainicjował rozwój zapisu nutowego muzyki koreańskiej i chińskiej, pomógł udoskonalić różne instrumenty muzyczne i zachęcał do komponowania muzyki orkiestrowej.

On też osobiście pomógł ustalić zasady etykiety i norm kulturowych, które wciąż mają ogromny wpływ na kulturę współczesnej Korei.

Sejong kładł również duży nacisk na edukację. By zachęcić młodych uczonych do dalszego rozwoju i pracy nad wynalazkami, wprowadził system stypendiów i innych form pomocy rządowej. Wspierał wiele prac literackich. Postrzegał książki jako środek szerzenia edukacji wśród poddanych. Jedną z pierwszych zamówionych przez niego pozycji była Historia Królestwa Goryeo. Inne obejmowały m.in. podręcznik z metodami uprawy ziemi pomagającymi zwiększyć produkcję i ilustrowaną książkę na temat obowiązków i odpowiedzialności, które powinny towarzyszyć związkom międzyludzkim.

Wielkie pismo

Do czasu objęcia tronu przez Sejonga, Koreańczycy musieli uczyć się – w wyniku najazdów i okupacji przez Cesarstwo Chińskie – literackiego języka chińskiego. Był to niezwykle trudny proces, na dodatek dostępny w zasadzie tylko dla ludzi zamożnych. Co więcej, nie dawał możliwości dokładnego zapisu koreańskich dźwięków. W pewnym momencie władca doszedł do wniosku, że tak dalej być nie może i – jak twierdzi część ekspertów – powołał specjalny zespół uczonych, nakazując im opracowanie systemu zapisu języka koreańskiego, który byłby prosty i zrozumiały dla wszystkich, w tym i ludzi biednych, których nie było stać na zdobywanie wykształcenia. Zdaniem innych znawców przedmiotu, alfabet stworzył on sam. Dowodem prawdziwości tej drugiej tezy ma być wpis w Rocznikach króla Sejonga (tom 102): „W tym miesiącu Jego Wysokość osobiście stworzył 28 liter rodzimego alfabetu”.

To jedyny zapis z użyciem takiego sformułowania we wszystkich księgach, które powstały w czasach panowania Sejonga. Na jednoosobowe autorstwo wskazuje też współczesna wnikliwa analiza naukowa materiału źródłowego. Alfabet nazywany był w tradycji Eonmun („pismo lokalne lub pismo zwykłe) lub Hunmin Jeongeum (właściwe dźwięki dla pouczenia narodu). Ta druga nazwa, która jest też tytułem dokumentu wydanego w 1446 r., sugerowała że język miał dać możliwość nauczenia się pisania i czytania zwykłym ludziom. Alfabet hangyl składał się z 24 znaków: 14 spółgłosek i 10 samogłosek. Samogłoski były tworzone z trzech znaków w różnej konfiguracji: kropki – która oznaczała słońce, kreski poziomej – oznaczającej ziemię i kreski pionowej – będącej symbolem człowieka. Ten oryginalny i precyzyjny alfabet umożliwił standaryzację języka (mimo że w utworach literackich i użyciu oficjalnym nadal stosowano ideograficzne pismo chińskie) i był dowodem ogromnej wiedzy Sejonga w dziedzinie ortografii i fonologii.

Początkowo stosowaniu hangyl przeciwstawiało się wielu uczonych i urzędników państwowych. Twierdzili, że jego użycie zahamuje edukację i administrację rządową, które były uzależnione od chińskiego systemu pisania. Mimo to Sejong kazał przetłumaczyć na hangyl popularne wiersze, religijne cytaty i znane przysłowia. Chciał w ten sposób spopularyzować nowy alfabet.

korea Grobowiec króla Sejonga fot WikipediaMiejsce pochówku króla Sejonga (fot. Wikipedia)W 1912 r. Ju Si-kyeong uznał, że Eonmun jest niegodnym określeniem tak wspaniałego alfabetu i nazwał go Hangeul, przy czym miał on na myśli tłumaczenie (han – „wielki, wspaniały”; geul – „pismo”, czyli „Wielkie Pismo”). Hangeul można bowiem przetłumaczyć również jako „pismo koreańskie” (han – oznacza też Koreę) i to takie rozumienie jest dzisiaj zdecydowanie bardziej powszechne. W Korei Północnej wszystko z przedrostkiem han uważane jest za pochodzące z Korei Południowej, a zatem wrogie – stąd pojawia się nazwa – Josonmal lub Josongeul. Oczywiście Koreańczycy do tej pory używają tradycyjnych znaków chińskich.

Ze względu na rozwój cywilizacyjny, jaki miał miejsce w okresie panowania Sejonga, historiografia koreańska przypisała mu przydomek „Wielki”.

Dorota Feluś