Szukaj
Polub nas!

Muhammad Ali fot Boris Roessler EPAMuhammad Ali
(fot. Boris Roessler/EPA)
Życie pełne wyzwań

Cassius Clay, znany dziś powszechnie jako Muhammad Ali, był bez wątpienia jednym z najlepszych bokserów w historii tego sportu. Jego zdjęcie gościło na okładce pisma Sports Illustrated 38 razy i tylko Michael Jordan może się poszczycić liczniejszą od niego „okładkowością”. Jednak jego kariera w ringu niemal od samego początku uwikłana została w konflikty polityczne i społeczne, co nastąpiło z jego własnej inicjatywy. Ali był człowiekiem skomplikowanym, nieprzejednanym i upartym, co zjednało mu zarówno wielbicieli, jak i przysporzyło krytyków…

Clay urodził się w 1942 roku w Louisville w stanie Kentucky. Wychowywał się wraz z siostrą i czterema braćmi w stabilnej rodzinie, w której temat segregacji rasowej poruszany był dość często. Ojciec Alego, Cassius Marcellus Clay Sr., zapożyczył swoje nazwisko od XIX-wiecznego działacza na rzecz zniesienia niewolnictwa. Louisville w połowie XX wieku było miastem, w którym segregacja rasowa była powszechna i jawna. Matka Alego wspominała później, iż któregoś razu odmówiono mu tam szklanki wody w sklepie z powodu koloru jego skóry.

W 1955 roku doszło do głośnego zabójstwa Emmetta Tilla, 14-letniego czarnoskórego chłopca, który został w Missisipi zlinczowany za to, że miał rzekomo „niewłaściwie zachowywać się” w stosunku do białej kobiety. Ali, który wtedy miał 13 lat, był na tyle zbulwersowany tym morderstwem i późniejszą bezkarnością sprawców, że niejako w odwecie zdewastował wraz z kolegą magazyn sprzętu kolejowego w Louisville. Wynika stąd, że już jako bardzo młody człowiek był w pełni świadom swojej pozycji w amerykańskim społeczeństwie i zdawał sobie doskonale sprawę z realiów wynikających z wszechobecnego wówczas rasizmu.

Wszystko przez ten rower

Gdy Ali miał 12 lat, ktoś ukradł jego ulubiony, biało-czerwony rower. Zrozpaczony i zapłakany przyszły bokserski mistrz świata zjawił się na policji, gdzie o kradzieży opowiedział dyżurnemu oficerowi, Joe Martinowi, który – tak się złożyło – trenował też młodych bokserów. Gdy Ali powiedział mu, iż chciałby złodziejowi „obić twarz”, Joe zasugerował, że lepiej by było nauczyć się najpierw walczyć. W ten sposób Clay znalazł się w szkółce bokserskiej, gdzie po sześciu tygodniach wygrał swoją pierwszą w życiu walkę.

Następne lata przyniosły serię spektakularnych sukcesów, której zwieńczeniem stało się zdobycie przez 18-latka złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Rzymie w 1960 roku, gdzie w finale Ali pokonał Zbigniewa Pietrzykowskiego. W październiku tego samego roku Clay przeszedł na zawodowstwo. Już jako profesjonał wygrał 19 pojedynków pod rząd, co dało mu szansę zmierzenia się z ówczesnym mistrzem świata wagi ciężkiej, Sony Listonem. Walka ta odbyła się w Miami Beach na Florydzie w roku 1964. Na początku siódmej rundy Liston nie był w stanie wstać z narożnika, przez co Clay zdobył pas mistrzowski. Z ringu zadeklarował światu: – I am the greatest!

Zanim jeszcze doszło do tego pojedynku, Cassius dał się poznać szerszej publiczności jako niezwykle pewny siebie młodzieniec, który nie tylko doskonale wiedział, czego chce, ale był przekonany, iż jego plany zostaną zrealizowane. Miał zwyczaj denerwować i deprymować swoich przeciwników, atakując ich słownie, drwiąc z ich umiejętności i wychwalając siebie samego.

Ci, którzy dobrze go znali, wiedzieli doskonale, iż publiczne wystąpienia Claya miały niewiele wspólnego z jego osobowością w życiu czysto prywatnym. Była to raczej fasada, budowana na pokaz dla mediów i publiczności. Pod tym kamuflażem krył się człowiek, którego wyczyny w ringu stały się dla niego przepustką do przyjęcia na siebie roli znacznie bardziej skomplikowanej i niosącej ze sobą poważne konsekwencje.

Cassius X

Począwszy od roku 1961 Ali zaczął pojawiać się na spotkaniach organizacji Nation of Islam, na czele której stał wówczas Elijah Muhammad, a jej znanym działaczem był Malcolm X. Była to dość radykalna formacja, która za cel stawiała sobie obronę czarnoskórych mieszkańców USA przed niesprawiedliwościami wynikającymi z rasizmu. Clay i Malcolm X szybko zaprzyjaźnili się, a przyszły mistrz świata przez pewien czas używał nazwiska Cassius X.

Tuż po walce w Miami Beach Cassius Clay wystąpił na konferencji prasowej, w czasie której oświadczył, iż przechodzi na wiarę muzułmańską i że od tego momentu nazywa się Muhammad Ali. Początkowo większość dziennikarzy fakt ten zignorowała i nadal używała nazwiska Clay. Jednak bokser nie ustąpił. Nieco później oświadczył: – Cassius Clay to moje niewolnicze nazwisko. Nigdy go nie wybrałem i go nie chcę. Jestem Muhammadem Ali, człowiekiem wolnym, i nalegam, by wszyscy tego nazwiska używali. Ali pozostał wierny muzułmanizmowi do końca życia, jednak w roku 1975 zdystansował się od Nation of Islam i zaakceptował tradycyjny, sunnicki nurt islamu.

Muhammad Ali boxing gloves fot WikipediaRękawice bokserskie Alego
(fot. Wikipedia)
Choć media zareagowały sceptycznie na religijną transformację Alego, po pewnym czasie jego publiczna postawa i radykalne przemówienia odniosły pewien skutek. Młodego boksera zaczęto traktować poważnie nie tylko jako sportowca, ale również jako działacza społecznego. Dziennikarz The New York Times William Rhoden napisał: „To, co robił Ali, zmieniło moją definicję »wielkości« sportowca. Zrozumiałem, że nie wystarczy rzucać precyzyjnie piłkę do kosza, czy też nokautować rywali. Trzeba jeszcze pytać o to, co dany sportowiec zrobił dla swojej społeczności i w jaki sposób pomógł w dziele wzmocnienia spójności narodu”.

Tymczasem Ali kontynuował swoją karierę sportową. W roku 1965 wygrał rewanżową walkę z Listonem, nokautując go w pierwszej rundzie. Później skutecznie obronił swój tytuł osiem razy. Wszystko to odbywało się jednak w kontekście narodowej tragedii, jaką była przedłużająca się wojna w Wietnamie. Ali wiedział doskonale, że prędzej czy później może zostać powołany do wojska.

Każdy zdolny do służby w armii mężczyzna miał wtedy przydzielony mu numer, który mógł zostać w każdej chwili „wyciągnięty” przez Pentagon. A ponieważ zasady przyjętej przez niego religii wykluczały udział w jakiejkolwiek wojnie przeciw ludziom, którzy nie zagrażali bezpośrednio USA, konfrontacja między bokserem i władzą była praktycznie nieunikniona. Ostatecznie doszło do niej 28 kwietnia 1967 roku. W dniu tym Muhammad Ali stawił się w siedzibie komisji poborowej U.S. Army.

Tchórz czy bohater?

W świetle reflektorów i w obecności licznych dziennikarzy Ali oświadczył, że odmawia wstąpienia w szeregi amerykańskiej armii z przyczyn religijnych. – Ja się z Vietcongiem nigdy o nic nie pokłóciłem – dodał. Został natychmiast pozbawiony tytułu bokserskiego mistrza świata, a jego licencja boksera został zawieszona. Ali znalazł się na krótko areszcie, a później skazano go na 5 lat więzienia i 10 tysięcy dolarów grzywny. Jednak nigdy w więziennej celi się nie znalazł, pozostając na wolności w trakcie licznych odwołań i sądowych sporów.

Przez następne trzy lata Ali nie mógł walczyć na ringu. Jego popularność dramatycznie zmalała, a w różnych kręgach oskarżano go o tchórzostwo w obliczu zagrożenia ze strony komunizmu. On sam nie bardzo się tym przyjmował – jeździł po kraju i wygłaszał przemówienia na wiecach studenckich. Był nieprzejednanym przeciwnikiem wojny w Wietnamie, a ponieważ w amerykańskich szkołach wyższych ruch antywojenny był w tym czasie niezwykle silny, Alego podejmowano entuzjastycznie i traktowano go jak bohatera.

Spory o moralny wymiar postawy boksera wobec sił zbrojnych USA trwają do dziś. Jednak zarzut tchórzostwa jest o tyle nieuzasadniony, że Ali doskonale wiedział, iż gdyby zgodził się na pobór, nigdy nie znalazłby się w okopach w wietnamskiej dżungli. Niemal pewne jest to, że zostałby wcielony do szeregów tzw. Special Services, czyli specjalnego oddziału złożonego z ludzi mogących zapewniać żołnierzom rozrywkę.

Oddział ten został stworzony w roku 1940, a do grona jego członków należeli w swoim czasie między innymi: Sammy Davis Jr., Clint Eastwood, Dick Van Dyke, Leonard Nimoy, Carl Reiner, Mickey Rooney i Burt Lancaster. Wstąpienia do tego oddziału odmówił Elvis Presley, który zdecydował, że będzie zwykłym żołnierzem. Gdyby Ali zgodził się na pobór, zostałby zapewne zaangażowany do odbywania pokazowych walk bokserskich, a z walkami zbrojnymi nie miałby bezpośrednio nic wspólnego.

Ali 1960 Olympics fot WikipediaAli na najwyższym podium
podczas olimpiady w Rzymie w 1960 r. (fot. Wikipedia)
Pod koniec lat 60. sprzeciw wobec wojny w Wietnamie stał się powszechny. Na ulicach wielu amerykańskich miast dochodziło do masowych demonstracji i gwałtownych zamieszek. Jednocześnie nieprzejednana postawa Alego zaczęła mu przynosić uznanie. W roku 1970 Sąd Najwyższy stanu Nowy Jork przywrócił mu licencję boksera, a rok później Sąd Najwyższy USA jednogłośnie unieważnił wydany trzy lata wcześniej wyrok więzienia.

26 października 1970 roku Ali wrócił na ring po 43-miesięcznej przerwie i pokonał przez nokaut Jerry’ego Quarry. Jednak nie udało mu się odzyskać tytułu mistrza świata, gdyż przegrał z aktualnym wtedy posiadaczem tego tytułu, Joe Frazierem. Na odzyskanie mistrzowskiego pasa Ali musiał poczekać aż do roku 1974, kiedy to 32-letni bokser zmierzył się w Zairze ze znacznie od siebie młodszym George’em Foremanem i wygrał przez nokaut w 8. rundzie słynnego pojedynku. Cztery lata później Ali został raz jeszcze zdetronizowany, tym razem przez Leona Spinksa, ale tytuł odyskał po raz trzeci i ostatni po siedmiu miesiącach.

Ali ostatecznie zakończył karierę bokserską w 1981 roku, mając na koncie 56 zwycięstw i pięć porażek. Jego supremacja na ringu nigdy nie podlegała żadnej dyskusji. Jednak bokser z Kentucky należy do bardzo nielicznego grona znanych sportowców, którzy zdecydowali się na zaryzykowanie sławy i bogactwa na rzecz działalności społecznej i politycznej. Aktywność Alego nie zakończyła się bynajmniej wraz z bokserską emeryturą.

Aktywny emeryt

W roku 1984 lekarze potwierdzili u Alego pierwsze objawy choroby Parkinsona, której wystąpienie miało zapewne jakiś związek z licznymi obrażeniami głowy w czasie zmagań w ringu. W miarę upływu czasu były mistrz świata zaczął mieć coraz większe problemy z poruszaniem się i z mową. Mimo to pozostał na publicznej scenie. W roku 1990 spotkał się w Bagdadzie z Saddamem Husajnem, negocjując zwolnienie amerykańskich zakładników, a w roku 2002 znalazł się w Afganistanie jako członek misji pokojowej ONZ w tym kraju.

W swoim życiu Ali musiał sobie radzić z wieloma upokorzeniami, ale dostąpił również wielu zaszczytów. W 1996 roku zapalił olimpijski znicz w Atlancie. Trzy lata później został uznany za „największą osobowość sportową XX wieku” zarówno w plebiscycie BBC, jak i sondażu Sports Illustrated. Wreszcie w roku 2005 w czasie uroczystości w Białym Domu prezydent George W. Bush wręczył mu najwyższe amerykańskie odznaczenie cywilne, Medal Honoru. Jednocześnie w Louisville odbyła się ceremonia otwarcia zbudowanego kosztem 60 milionów dolarów muzeum Muhammad Ali Center, którego misją ma być propagowanie pokoju i społecznej odpowiedzialności.

Muhammad Ali zmarł w 2016 roku, w wieku 74 lat. Był bez wątpienia sportowcem unikalnym, gdyż pozostawił po sobie nie tylko wspomnienia wielkich sukcesów bokserskich, ale również obraz człowieka boleśnie świadomego niedoskonałości społeczeństwa, w którym przyszło mu żyć.

Andrzej Heyduk