Szukaj
Polub nas!

till2 fot WikipediaEmmett Till w grudniu 1954 roku
(fot. Wikipedia)
Drwiny z Temidy

W roku 1955 Ameryka była nadal oazą segregacji rasowej, co było szczególnie widoczne na południu kraju. Pod koniec sierpnia tego roku doszło w Missisipi do szokujących wydarzeń, o których głośno stało się nie tylko w USA, ale na całym świecie. Historycy twierdzą, że była to wręcz geneza ruchu na rzecz równouprawnienia ras...

Emmett Louis Till był czarnoskórym nastolatkiem, mieszkającym wraz z matką w Chicago. Nie wyróżniał się niczym specjalnym, ale był chłopcem dość zdolnym i dobrze wychowanym. 20 sierpnia 1955 roku, gdy Emmett miał 14 lat, jego matka odprowadziła go na stację kolejową, z której ów młody człowiek pojechał pociągiem na południe, by w ramach wakacji odwiedzić swoją rodzinę w stanie Missisipi.

W miejscowości Grenada został powitany przez krewnych i zawieziony do pobliskiego domu, gdzie miał spędzić następne dwa tygodnie u wujka. Cztery dni później, ok. 7.30 wieczorem, Till wraz z siedmioma innymi czarnoskórymi nastolatkami zjawił się przed lokalnym sklepem spożywczym, prowadzonym przez młodą, białą parę. W Bryant’s Grocery and Meat Market znajdowała się wówczas 21-letnia Carolyn Bryant. Nikogo więcej w sklepie nie było. To, co wydarzyło się w ciągu następnych kilku minut, pozostaje niewyjaśnione do dziś. Pewne jest jedynie to, że Emmett, podjudzany beztrosko przez swoich kolegów, wszedł do sklepu głównie po to, by spróbować „poderwać” ekspedientkę. Biorąc pod uwagę różnicę wieku i kolor skóry, w Ameryce mocno rasistowskiej, był to pomysł niemożliwy do zrealizowania, a wynikający głównie z młodzieńczej buńczuczności. Niestety w tym akurat przypadku bycie czarnoskórym zawadiaką okazało się tragiczne w skutkach.

Śmiertelny gest

Emmett wszedł do sklepu i znalazł się sam na sam z Carolyn. Jeśli wierzyć późniejszym zeznaniom dziewczyny, złapał ją za rękę w przegubie i zapytał, czy nie poszłaby z nim na randkę. Carolyn miała na te zaloty zareagować dość gwałtownie, ponieważ wybiegła ze sklepu i udała się w kierunku swojego samochodu, by – jak twierdziła – wziąć z niego karabin. Tymczasem jeden z kuzynów Emmetta wyprowadził go ze sklepu. Jednak Till na widok maszerującej w kierunku pojazdu dziewczyny wydał z siebie przeciągły gwizd „uznania”. Wszyscy jego koledzy zrozumieli natychmiast, że znaleźli się w niebezpiecznej sytuacji, w związku z czym wsiedli pośpiesznie do pick-upa i odjechali.

W Ameryce sprzed 60 lat wszelkie jawne „zaloty” czarnoskórych młodzieńców w stosunku do białych kobiet były nie tylko niedopuszczalne, ale również groziły poważnymi konsekwencjami, np. wyrokami więzienia, ferowanymi przez sądy zdominowane całkowicie przez białych.

Teoretycznie dość błahy incydent w sklepie mógł po prostu zostać zignorowany. Gdy jednak mąż Carolyn, Roy, który wrócił do domu z Teksasu, gdzie przez jakiś czas pracował na kutrze rybackim, dowiedział się o wydarzeniu z udziałem Emmetta i swojej żony, postanowił natychmiast dać murzyńskiemu chłopcu stosowną nauczkę, mimo że Carolyn nalegała, by zostawił go w spokoju.

Wieczorem 27 sierpnia w domu Bryanta zjawił się jego przyrodni brat, J.W. Milam. Roy powiedział mu, że zamierza „wychłostać tego czarnucha”. Następnego dnia o 3.00 nad ranem obaj pojechali do domu Mose’a Wrighta, gdzie Emmett tymczasowo mieszkał. Powiedzieli gospodarzowi, że chcą z chłopcem porozmawiać. Milam zapytał Tilla, czy to on był w sklepie razem z Carolyn. Nastolatek potwierdził ten fakt. Dwaj mężczyźni wyciągnęli chłopca z łóżka i zabrali go ze sobą, ostrzegając jednocześnie Wrighta, by nikomu o tym nie mówił.

Lincz

Dwaj porywacze najpierw zawieźli Emmetta do sklepu Bryanta, a potem pojechali 75 mil na zachód, szukając „odpowiedniego miejsca” do biczowania ofiary. Nic stosownego nie wpadło im w oko, w związku z czym pojechali na farmę Milama w pobliżu miejscowości Drew. Tam zaprowadzili chłopca do stodoły i zaczęli go bić, przy czym obecnych tam było kilku innych mężczyzn, obserwujących przebieg wypadków.

Milam i Bryant zeznali później, że Till zachowywał się wyzywająco i powiedział im w trakcie bicia, iż „bywał już z białymi kobietami w Chicago”. To na tyle rozwścieczyć miało jego prześladowców, że postanowili go zabić. Wsadzili go ponownie do samochodu i zawieźli w odludne miejsce nad rzeką Tallahatchie. Tam kazali mu rozebrać się do naga i zastrzelili go pojedynczym strzałem w głowę. Do szyi ofiary przywiązali ciężki, metalowy wentylator i wrzucili ciało do rzeki.

till4 fot WikipediaZdewastowany dom, w którym w roku 1955 znajdował się sklep Bryant’s Grocery and Meat Market (fot. Wikipedia)Tymczasem Mose Wright nie dotrzymał obietnicy i zawiadomił lokalnego szeryfa o porwaniu chłopca. Jeszcze tego samego dnia Milam i Bryant zostali aresztowani, a wkrótce potem 17-letni chłopiec, łowiący ryby w rzece Tallahatchie, zauważył wystające z wody ludzkie kolana i zawiadomił policję. Wright bez trudu zidentyfikował zwłoki, a Bryant i Milan stali się automatycznie podejrzanymi o popełnienie morderstwa.

Wieść o brutalnym pobiciu i zastrzeleniu czarnoskórego nastolatka była na tyle szokująca, że wywołała wiele komentarzy i protestów w całym kraju. Ówczesny gubernator stanu Missisipi, Hugh White, wyraził publicznie przekonanie, że sprawcy przestępstwa zostaną przykładnie ukarani. Wzburzenie z powodu zbrodni zostało dodatkowo spotęgowane przez pogrzeb Tilla, który odbył się 6 września w Chicago. Matka chłopca postanowiła, że w procesji pogrzebowej trumna ze zwłokami Emmetta pozostanie otwarta, tak by wszyscy mogli zobaczyć zmasakrowane zwłoki chłopca. W uroczystościach wzięło udział ok. 50 tysięcy ludzi.

Tymczasem w Missisipi reakcje na śmierć Tilla były zupełnie inne. W mieście Sumner, gdzie miał odbyć się proces Milama i Bryanta, wszyscy działający tam prawnicy postanowili wspólnie, że będą bronić podsądnych. Ponadto szeryf oświadczył nagle, iż ma wątpliwości co do tego, że ciało wyciągnięte z rzeki to rzeczywiście Emmett Till.

Ekspresowy werdykt

19 września w Sumner rozpoczęła się rozprawa. W ciągu zaledwie paru godzin wybrano 12 przysięgłych – byli to wyłącznie biali mężczyźni. W drugim dniu procesu zeznawał Mose Wright, który zrobił w sądzie coś, co wykraczało wtedy poza „przyjęte normy”. Czarnoskórym świadkom nie wolno było wstawać i zwracać się do kogokolwiek białego bezpośrednio poza sędzią i prawnikami. Tymczasem Wright wstał, wskazał ręką obu podsądnych i stwierdził, że to ci właśnie ludzie porwali Emmetta z jego domu.

Proces sądowy w Sumner budził spore zainteresowanie, a niewielka sala sądu wypełniona była po brzegi, głównie reporterami wielu czołowych gazet. Niektórzy z nich zaskoczeni byli tym, że oskarżeni zachowywali się w sądzie tak, jakby absolutnie nic im nie groziło i jakby morderstwo na czarnym chłopcu było wydarzeniem bez większego znaczenia. Milam i Bryant często się uśmiechali, rozmawiali ze sobą i bardziej przypominali dwóch przyjaciół spotykających się w barze niż osoby oskarżone o morderstwo. Wydawało się, iż są przekonani o tym, że będą uniewinnieni, mimo iż nikt praktycznie nie miał żadnych wątpliwości co do tego, że to oni zabili Emmetta.

Obrońcy podsądnych skoncentrowali się na poddawaniu w wątpliwość identyfikację zwłok, a szeryf zasugerował nawet, że ciało w rzece zostało podłożone przez organizację NAACP w celach „propagandowych”. Pojawiła się ponadto sugestia, że Bryant i Milan wypuścili chłopca po kilku godzinach i że wrócił on do Chicago, gdzie jest ukrywany przez rodzinę.

Pod koniec rozprawy zeznawała Carolyn Bryant. Opowiedziała historię o tym, jak Emmett zaatakował ją „seksualnie”, chwytając ją za rękę i mówiąc jej, że chce się umówić na randkę. Powiedziała też, że zaraz potem do sklepu weszli pozostali chłopcy, którzy wyciągnęli Emmetta na zewnątrz. Wiele lat później kuzyn Tilla, Simeon Wright, zakwestionował te zeznania stwierdzając, że wszedł do sklepu w minutę po swoim krewnym i nie zauważył, by między Emmettem i Carolyn doszło do jakiejkolwiek konfrontacji. Till zapłacił za paczkę cukierków i wyszedł ze sklepu.

Proces trwał dokładnie cztery dni. 23 września przysięgli rozpoczęli obrady i już po godzinie wydali werdykt. Milan i Bryant zostali uniewinnieni. Decyzja ta doprowadziła do wielu demonstracji ulicznych, głównie w miastach położonych na północy kraju. Jednocześnie Kongres, pod naporem publicznego oburzenia z powodu tego, co się w Missisipi stało, zaczął rozpatrywać szereg ustaw dotyczących równouprawnienia rasowego.

W styczniu 1956 roku Milam i Bryant udzielili wywiadu pismu Look, w którym przyznali, że zabili Tilla. Zgodnie z amerykańskim prawem nie mogli zostać ponownie oskarżeni o to samo przestępstwo, a zatem nic im nie groziło. W wywiadzie Milam mówi: „A co innego mieliśmy zrobić? Ja nigdy przedtem nie skrzywdziłem żadnego czarnucha, ale tym razem postanowiłem, że trzeba im dać nauczkę. Tak długo jak żyję, czarnuchy muszą wiedzieć, gdzie jest ich miejsce. Nie będą głosować i nie będą wysyłać swoich dzieci do naszych szkół. A gdy czarnuch wspomina o seksie z białą kobietą, oznacza to, że jest zmęczony życiem i musi się z nim rozstać”.

Milam twierdził, że początkowo zamierzali tylko pobić chłopca i wrzucić go do rzeki w celu zastraszenia, ale potem zmienili zdanie, rzekomo dlatego, że katowany Emmett „nie zachowywał się prawidłowo”. Obaj mordercy nigdy nie zostali pociągnięci do jakiejkolwiek odpowiedzialności.

till1 fot WikipediaTablica upamiętniająca miejsce, w którym Till miał się dopuścić „występku” przeciw białej kobiecie (fot. Wikipedia)Publiczne przyznanie się do winy przyniosło Bryantowi i Milamowi wiele problemów. Sklep, którego klientelą była w większości okoliczna ludność murzyńska, wkrótce zbankrutował, gdyż ludzie zaczęli tę placówkę systematycznie bojkotować. Od morderców odsunęło się wielu ich przyjaciół, w tym również tych, którzy aktywnie ich wspierali w czasie procesu sądowego. Banki przestały udzielać im pożyczek na zakup sprzętu rolniczego i nasion. Obaj przeprowadzili się na kilka lat do Teksasu, ale tam również traktowani byli z wrogością. Po powrocie do Missisipi Milan znalazł pracę w fabryce, ale pogarszający się stan zdrowia zmusił go do przejścia na emeryturę. Wielokrotnie wchodził w kolizję z prawem – skarżono go za pobicie, wypisywanie „gumowych” czeków i używanie skradzionej karty kredytowej. Natomiast Bryant rozwiódł się z Carolyn i ożenił ponownie w roku 1980. Otworzył sklep w miejscowości Ruleville, ale dwukrotnie został skazany za nadużycia dotyczące kuponów na żywność (food stamps) i musiał swoją nową placówkę zamknąć. Obaj „bohaterowie” wydarzeń sprzed 60 lat zmarli na raka – Milan w 1980 roku, a Bryant w roku 1994.

Dopiero w roku 2004 Departament Stanu otworzył sprawę Tilla ponownie w celu ustalenia, czy w biciu i uśmierceniu chłopca miały udział inne osoby, poza Milamem i Bryantem. Okazało się, że nikogo nie można było postawić w stan oskarżenia. Jednak w ramach tego wznowionego śledztwa dokonano ekshumacji zwłok chłopca i ostatecznie potwierdzono na podstawie badań DNA, że był to Emmett.

Śmierć 14-letniego chłopca z Chicago miała poważny wpływ na wiele istotnych wydarzeń. Rosa Parks, która w mieście Montgomery w stanie Alabama odmówiła w autobusie ustąpienia miejsca białemu pasażerowi, powiedziała później, że jej akt rewolty przeciw rasizmowi był do pewnego stopnia wynikiem zamordowania Emmetta. Wszystko to stało się wstępem do masowych demonstracji i marszów w latach 60., co w końcu doprowadziło do uchwalenia tzw. Civil Rights Act.

Andrzej Heyduk