Szukaj
Polub nas!

edwards John Edwards fot Michal Czerwonka EPAJohn Edwards w trakcie kampanii wyborczej
(fot. Michał Czerwonka/EPA)
Rekord podłości

Bywają w USA politycy, których kariery w bardzo oczywisty sposób prowadzą do Białego Domu. Niemal pewnym przyszłym prezydentem z Partii Demokratycznej był w pierwszej dekadzie XXI wieku John Edwards, były senator z Północnej Karoliny oraz kandydat na urząd zarówno prezydenta, jak i wiceprezydenta...

Edwards posiadał cechy, które kwalifikowały go do miana „murowanego” zwycięzcy w prezydenckich wyborach: był przystojny, młody, elokwentny i ujmujący. Potrafił przekonująco mówić do wszystkich. Ponadto pochodził z południa USA, co w trakcie ostatecznej walki o Biały Dom ma zawsze spore znaczenie. Jednak John Edwards miał również ciemną, wręcz odpychającą cechę charakteru, która doprowadziła do jego zdumiewającego i zarazem spektakularnego upadku.

Nie był to jednak upadek natychmiastowy. Zabrał w sumie dwa lata i stał się szokującym świadectwem braku zwykłej ludzkiej godziwości ze strony człowieka, którego polityczna przyszłość rysowała się niezwykle obiecująco.

Prawda w brukowcu

Pod koniec roku 2007 pismo The National Enquirer opublikowało doniesienie, iż Edwards miał być rzekomo romantycznie związany z niejaką Rielle Hunter, 44-letnią producentką filmową, która została przez kampanię senatora zaangażowana rok wcześniej do nakręcenia serii spotów propagandowych. Reporterzy bulwarowego pisma twierdzili też, że Hunter i Edwards mieli nieślubne dziecko. Jednak powoływali się na „anonimowe źródła”, a ponieważ The National Enquirer nigdy nie był wzorcem rzetelności dziennikarskiej, wieści te zostały w zasadzie zupełnie zignorowane.

Nie były to pierwsze doniesienia tego rodzaju. W sierpniu tego samego roku dziennik The New York Post, w dziale plotek na szóstej stronie, umieścił notkę, w której padła sugestia, że pewien „polityczny kandydat” często jeździ do Nowego Jorku na spotkania z pozamałżeńską partnerką. Żadne nazwiska wówczas nie padły, ale wszyscy w zasadzie uznali, że musiało chodzić o Edwardsa.

Nieco później, we wrześniu, reporter Huffington Post Sam Stein doniósł, że wszystkie materiały filmowe nakręcone przez Hunter zniknęły nagle z Internetu. Przedstawiciele kampanii Edwardsa wyjaśniali wtedy, że chodziło o przepisy dotyczące finansowania poszczególnych kandydatów prezydenckich.

edwards John Edwards fot Steve Pope EPAElizabeth i John po wiecu politycznym
w 2007 roku (fot. Steve Pope/EPA)
Początkowo wszystkie te wieści nie budziły specjalnego zainteresowania. Jednak w pewnym sensie kości zostały już rzucone. Zarówno Edwards, jak i Hunter oświadczyli, że doniesienia o ich romansie nie miały żadnych podstaw. Ich słowa były bardzo dobitne. Edwards oznajmił, że artykuł w brukowcu został całkowicie „zmyślony” i dodał, że od ponad 30 lat pozostaje zakochany w tej samej kobiecie, czyli w swojej żonie Elizabeth, która jest „niezwykłą kobietą – piękną, ponętną i ciepłą”. W imieniu Hunter wypowiedział się natomiast jej prawnik, Jerome Armstrong, który stwierdził, że „pomówienia” zawarte w artykule w The National Enquirer są „fałszywe, bezpodstawne i śmieszne”.

Jednak wydawca pisma, David Perel, nie ustąpił i zdecydował się opublikować dodatkowy artykuł, ozdobiony niezbyt ostrym zdjęciem wyraźnie ciężarnej Hunter. W materiale tym pojawiła się sugestia, że domniemana kochanka Edwardsa przeprowadziła się do ekskluzywnej dzielnicy w Chapel Hill, w stanie Północna Karolina, tak by być bliżej Andrew Younga, udającego jej rzeczywistego partnera, a pracującego dla kampanii Edwardsa. Young wyjawił, że to on jest ojcem córki Hunter, choć na akcie urodzenia dziecka nie był wymieniony żaden ojciec.

W lipcu 2008 roku kilka liczących się agencji prasowych i stacji telewizyjnych poinformowało, że Edwards „niemal na pewno” utrzymywał zażyłe kontakty z Hunter, potwierdzając tym samym pierwotne doniesienia brukowca. Jednocześnie wspomniany już Andrew Young wyznał reporterom ABC News, że Edwards kazał mu znaleźć „jakiegoś lekarza”, który mógłby sfałszować dane DNA dziecka Hunter. Chciał też, by Young wykradł pieluchę malucha, w celu odzyskania z niej materiału genetycznego i zbadania go pod kątem tego, czy senator był ojcem dziewczynki, czy też nie.

Trzeba wspomnieć, że wszystkie te wydarzenia miały miejsce w ogniu prezydenckiej kampanii wyborczej, w której sukcesy odnosił Barack Obama. Mówiło się wtedy powszechnie, że Obama może poprosić Edwardsa, by stał się jego partnerem, czyli kandydatem na wiceprezydenta.

Nic zatem dziwnego, że wielu poważanych reporterów podchodziło do tych sensacji ze sporą ostrożnością. Bob Schieffer z CBS News wyraził pogląd, że jest to historia, która może nie mieć absolutnie żadnego znaczenia, gdyż wydaje się wyssana z palca. Innego zdania byli popularni amerykańscy komicy telewizyjni. David Letterman jawnie drwił sobie z Edwardsa i jego „romantycznych” problemów w swojej głośnej liście „Top 10”. Podobnie zrobił Jay Leno.

Konfrontacja w hotelu

Sprawa domniemanego romansu Edwardsa nabrała zupełnie innego charakteru z chwilą, gdy Perel dostał wiadomość, iż 21 lipca 2008 roku senator miał odwiedzić swoją kochankę w hotelu Hilton w Beverly Hills. W związku z tym wysłał tam grupę swoich reporterów, którzy natknęli się na senatora w hotelowym korytarzu około godziny 2.00 nad ranem. Edwards, który nie był formalnie gościem hotelu, wycofał się do toalety, gdzie pozostał aż do czasu, gdy wyprowadzili go ochroniarze.

edwards fot wikipediaHotel Hilton w Beverly Hills, gdzie sfotografowano
Edwardsa z Hunter (fot. Wikipedia)
Dwa dni później dziennikarze w New Orleans zapytali Edwardsa o te wydarzenia. Odparł, że w ogóle nie wie, o co chodzi i że nie przejmuje się doniesieniami prasy brukowej. W tym samym dniu Hunter pojawiła się w programie telewizyjnym Extra i nazwała wszystkie doniesienia o jej romansie z Edwardsem „bzdurnymi”.

Na nieszczęście dla Edwardsa, sprawy zabrnęły jednak zbyt daleko. 6 sierpnia The National Enquirer opublikował zdjęcie senatora trzymającego na rękach dziecko, rzekomo córkę Hunter. Ponadto dziennikarze pisma twierdzili, że byli w posiadaniu niezbitych dowodów na to, że Edwards przebywał w pokoju hotelowym Hunter przez kilka godzin.

Zaniepokojeni i wpływowi działacze Partii Demokratycznej zaczęli ostrzegać Edwardsa, że jeśli nie złoży sensownych wyjaśnień w sprawie swoich związków z Hunter, jego pozycja w partii oraz rola w zbliżającej się konwencji będą zagrożone. Pojawiły się nawet doniesienia, że jeśli Edwards wygra prawybory i stanie się demokratycznym kandydatem na prezydenta, zostanie zawiązany tajny spisek, którego celem miało być odsunięcie go od jakiejkolwiek roli w polityce.

Tymczasem medialne spekulacje na temat romansu Edwardsa zdawały się nie mieć końca. On sam ostatecznie uciął je 8 sierpnia 2008 roku, gdy wyznał publicznie w sieci ABC, że istotnie miał romans z Hunter „od lat”, ale jednocześnie zdecydowanie zaprzeczył, iż jest ojcem jej dziecka. Jednak siostra jego kochanki była innego zdania i zażądała od Edwardsa, by poddał się testowi na ojcostwo.

Oświadczenie senatora było dość kuriozalne. Napisał w nim między innymi: „W roku 2006 popełniłem poważny błąd i zachowałem się w nielojalny sposób w stosunku do mojej rodziny i do moich fundamentalnych przekonań. Przyznaję się do tego błędu. Powiedziałem mojej żonie, że utrzymywałem związek z inną kobietą i poprosiłem Elizabeth o przebaczenie”. W tekście tym nie ma ani słowa o nieślubnym dziecku. Ponadto oświadczenie sugeruje, że między Hunter i Edwardsem doszło tylko do pojedynczego „zbliżenia” w roku 2006, a nie do wieloletniego romansu.

Co ciekawe, żona Edwardsa przez wiele miesięcy po ujawnieniu romansu jej męża utrzymywała, iż wszelkie doniesienia o jego dziecku z kochanką były zupełnie nieprawdziwe i że media rozpoczęły nagonkę na senatora z powodów czysto politycznych.

Kompromitacja

Niewierność małżeńska, zarówno w świecie znanych polityków, jak i wśród zwykłych ludzi, nie jest dziś żadną sensacją. Jednak przypadek senatora Edwardsa był dość szczególny z kilku powodów. Ten człowiek pretendował niejako do roli nowej gwiazdy po demokratycznej stronie sceny amerykańskiego życia politycznego i jego publiczne kłamstwa, wygłaszane przez wiele miesięcy, z chwilą, gdy zostały obnażone, zaszokowały opinię publiczną.

Jeszcze bardziej szokujące było coś innego. Żona Edwardsa, Elizabeth, w roku 2004 wyjawiła, że wykryto u niej raka piersi. Poddała się oczywiście stosownej kuracji, ale trzy lata później, w czasie wspólnego z mężem wystąpienia, powiedziała, że rak wrócił i że jest w zasadzie nieuleczalny. Para zapewniła jednocześnie, że kampania wyborcza Johna będzie trwać nadal, a jego żona zamierza „walczyć do końca” z chorobą.

Nie wiedziała wówczas oczywiście, że jej małżonek już rok wcześniej nawiązał romantyczny związek z Hunter. Ale nawet wtedy, gdy zaczęły krążyć pogłoski o tym związku, stała zdecydowanie po stronie męża, nazywając wszystkie te wieści „polityczną grą”. Zmieniła zdanie dopiero na początku 2010 roku, gdy była już bardzo chora. W styczniu tego roku, pod naporem coraz lepiej udokumentowanych doniesień, Edwards opublikował oświadczenie, w którym przyznał, że jest ojcem córki Hunter. Kilka dni później w Internecie pojawiła się klasyczna sex tape, czyli taśma z nagraniem seksualnych harców senatora z Hunter. Niemal natychmiast Elizabeth ogłosiła swoją separację z mężem i zapowiedziała, że złoży wniosek o rozwód. Do rozwodu nigdy nie doszło – Elizabeth zmarła 7 grudnia 2010 roku. John był podobno przy jej łóżku w chwili, gdy to nastąpiło.

W tym dniu oczywiste stało się, że polityczna kariera Johna Edwardsa przestała istnieć. Ameryka bywa wprawdzie dość pobłażliwa w stosunku do osób publicznych, które dopuszczają się przeróżnych występków, ale przypadek Edwardsa był bezprecedensowy. Człowiek, który miał poważne ambicje prezydenckie, uwikłał się w wieloletni romans w czasie, gdy jego żona w zasadzie umierała. Tego nie potrafili zaakceptować nawet najbardziej lojalni zwolennicy Edwardsa.

W roku 2012 Rielle Hunter ogłosiła, że zerwała z Edwardsem wszelkie kontakty. Jednocześnie ukazała się jej książka, w której przedstawiła swoją wersję romansu z byłym senatorem. Nie było w niej żadnych wielkich sensacji.

Rok wcześniej Edwards stanął przed sądem pod zarzutem wielokrotnego łamania praw dotyczących finansowania kampanii wyborczych. Chodziło o rzekome finansowe wsparcie dla Hunter ze środków zebranych od wyborców z przeznaczeniem na prowadzenie kampanii. Oskarżonemu groziła kara do 30 lat więzienia, ale przysięgli uniewinnili go z jednego zarzutu, a w przypadku pozostałych nie mogli między sobą dojść do porozumienia odnośnie werdyktu, co oznaczało, że Edwards uniknął jakiejkolwiek kary.

Dziś nie wiadomo dokładnie, co były senator robi, czym się zajmuje zawodowo (posiada licencję prawnika) i czy utrzymuje jakiekolwiek kontakty z Quinn, czyli jego i Hunter córką. Jedno jest pewne – nigdy już nie zagości na publicznej arenie w roli polityka. Hunter mieszka z Quinn w Charleston w stanie Północna Karolina i w zasadzie przestała być obiektem medialnego zainteresowania. Wcześniej przyznała, że nadal żywi „pewne uczucia” w stosunku do swego dawnego kochanka. Przed pięcioma laty krążyły pogłoski, że Edwards oświadczył się Hunter po śmierci Elizabeth, ale nikt nigdy w żaden sposób tego nie potwierdził, a dziś o małżeństwie tej pary z całą pewnością nie ma już mowy.

Andrzej Heyduk