Szukaj
Polub nas!

zdrowie fot Pixabay(fot. Pixabay)Groźne leki bez recepty

Naukowcy odkryli, że wiele leków dostępnych bez recepty, w tym tabletki na przeziębienie i nadkwasotę, zawiera składniki, które u starszych ludzi spowalniają funkcje mózgu i przyczyniają się do zmniejszenia jego objętości. Z tego powodu osoby takie powinny ich unikać.

Zdaniem badaczy powszechnie dostępne leki na przeziębienie i grypę, katar sienny, alergię i zgagę, które zawierają składniki o działaniu antycholinergicznym, wpływają negatywnie na funkcje kognitywne mózgu, czyli na mowę, myślenie, pamięć czy zdolność uczenia się. Efekt ten utrzymuje się przez miesiąc po zakończeniu leczenia. Wśród najczęściej stosowanych środków tego typu jest lek na zgagę Zantac, środek na przeziębienie Night Nurse Liquid, który zawiera prometazynę, oraz tabletka nasenna Nytol zawierająca difenylohydraminę. Środki o działaniu antycholinergicznym są również bardzo często przepisywane na receptę na różne poważne schorzenia, w tym chorobę Parkinsona, nadaktywność pęcherza, chroniczną chorobę obstrukcyjną płuc, nudności i wymioty, problemy ze snem, wysokie ciśnienie tętnicze krwi, depresję i psychozy. Ich działanie polega na blokowaniu acetylocholiny, która jest zaangażowana w transmisję impulsów elektrycznych między komórkami nerwowymi.

„Jeżeli istnieje możliwość korzystania z alternatywnych terapii, powinno się zaprzestać leczenia osób starszych lekami o działaniu antycholinergicznym” – twierdzą autorzy nowego badania.

Niepożądane działania

Już kilka lat temu odkryto związek między lekami a zaburzeniami funkcji kognitywnych, zwiększonym ryzykiem demencji i upadkami. W trakcie badania z 2013 r. – przeprowadzonego przez naukowców z IU Center for Aging Research i Regenstrief Institute – stwierdzono, że środki o silnym działaniu antycholinergicznym powodują problemy poznawcze, gdy są przyjmowane w sposób ciągły przez 60 dni. Leki tego typu o słabszym antycholinergicznym działaniu mogą zaburzać funkcjonowanie mózgu, gdy są dostarczane organizmowi przez trzy miesiące.

W ramach innych badań stwierdzono również, że dostępne bez recepty leki na grypę i przeziębienie, które zawierają pochodne efedryny, mogą powodować zaburzenia rytmu serca, bezsenność, a nawet udar mózgu. Są one niebezpieczne dla osób ze zdiagnozowaną jaskrą i łagodnym przerostem prostaty. Co więcej, zaburzają zdolności psychofizyczne kierowców. Ryzyko niepożądanych działań zwiększa się przy przekroczeniu zalecanej dawki. A przedawkować jest bardzo łatwo – np. gdy równocześnie zażyjemy lek przeciw grypie, syrop na kaszel i tabletkę na zapalenie zatok. Wszystkie te specyfiki mogą zawierać pochodne efedryny.

Ostatnie badanie, przeprowadzone przez uczonych ze School of Medicine na Indiana University w ubiegłym roku, jest pierwszym, podczas którego zaobserwowano wpływ środków o działaniu antycholinergicznym na metabolizm mózgu i jego strukturę.

– Odkrycie pozwala nam lepiej zrozumieć, jak leki te oddziaływają na mózg, jak również że zwiększają ryzyko zaburzeń funkcji poznawczych i demencji. W związku z dowodami empirycznymi być może lekarze zechcą rozważyć środki alternatywne w stosunku do leków antycholinergicznych, gdy będą decydować o leczeniu pacjentów w podeszłym wieku – powiedziała dr Shannon Risacher, ekspert w dziedzinie radiologii i obrazowania medycznego.

Nowe badanie

Badaniem objęto 451 osób w starszym wieku, z których 60 przyjmowało co najmniej jeden lek o średniej lub silnej aktywności antycholinergicznej. Uczestników wybrano z grup objętych projektem badawczym Alzheimer’s Disease Neuroimaging Initiative i Indiana Memory and Ageing Study. By zidentyfikować możliwe fizyczne i fizjologiczne zmiany, które mogą być powiązane z opisanym w raporcie efektem, naukowcy oceniali rezultaty testów sprawdzających pamięć i inne funkcje poznawcze mózgu (m.in. rozumienie tekstu pisanego, zdolność planowania i rozwiązywania problemów), skany emisji pozytronowej (PET), które mierzą m.in. szybkość metabolizmu mózgu, oraz rezonans magnetyczny (MRI), za pomocą którego można oglądać strukturę mózgu. Pacjenci, którzy przyjmowali leki o działaniu antycholinergicznym, wypadli o wiele gorzej od osób, które nie przyjmowały takich leków. W mózgach tych osób, a zwłaszcza w hipokampie – regionie związanym z pamięcią, który alzheimer atakuje najwcześniej – stwierdzono wolniejszy metabolizm glukozy, który jest biomarkerem aktywności mózgu.

Naukowcy odkryli także silne powiązanie między strukturą mózgu a przyjmowaniem leków antycholinergicznych. U uczestników eksperymentu, którzy byli leczeni przy pomocy takich środków, stwierdzono zmniejszenie objętości mózgu i powiększenie komór mózgowych.

– Być może odkrycie pozwoli nam poznać biologiczną podstawę problemów kognitywnych związanych z lekami antycholinergicznymi. Istnieje jednak potrzeba przeprowadzenia dalszych badań, jeśli chcemy dokładnie poznać mechanizmy zaangażowane w ten proces – powiedziała prof. Risacher.

Publikacja wyników badania wywołała lawinę komentarzy na całym świecie. Głos zabrał m.in. John Smith – dyrektor wykonawczy Proprietary Association of Great Britain, które to stowarzyszenie reprezentuje producentów leków sprzedawanych bez recept. Zwrócił on uwagę na to, że środki, które wzięto pod lupę w trakcie badania, nie zostały wyprodukowane w celu stosowania ich nieprzerwanie przez długi okres.

– Badaniem objęto wyłącznie osoby w wieku, którego średnia wynosiła 73 lata. Sami naukowcy przyznali, że jest to wąska grupa i że istnieje potrzeba przeprowadzenia dalszych, bardziej zaawansowanych badań. Leki o działaniu antycholinergicznym obejmują niektóre dostępne bez recepty środki na alergie, przeziębienia i grypę, ale zostały one stworzone z myślą o stosowaniu krótkoterminowym. Podczas badania były podawane jego uczestnikom każdego dnia przez dłuższy czas. Jeżeli ktokolwiek jest zaniepokojony swoimi lekami, radzimy mu, by porozmawiał na ten temat z farmaceutą. Na rynku jest mnóstwo produktów na alergię, przeziębienie i grypę, które zawierają różne składniki. Wielu z nich naukowcy ze School of Medicine na Indiana University po prostu nie uwzględnili. Farmaceuta będzie w stanie polecić stosowny środek. Wszystkie leki dostępne bez recepty w Wielkiej Brytanii zostały zatwierdzone przez Medicines and Healthcare Products Regulatory Agency (MHRA). Każdy został szczegółowo zbadany pod kątem bezpieczeństwa i efektywności. Co więcej, w momencie trafienia na rynek każdy jest monitorowany na wypadek, gdyby pojawiły się jakieś dowody, że nie spełnia stawianych mu kryteriów – powiedział Smith.

Dorota Feluś