Szukaj
Polub nas!

kawa fot Pixabay(fot. Pixabay)Kawa czy herbata?

Spory na ten temat toczą się od bardzo wielu lat. Kawosze przekonują zawzięcie, że „mała czarna” ma bardzo korzystne dla ich organizmów działanie i jest lepsza od herbaty. Oczywiście zdaniem herbaciarzy jest zupełnie na odwrót. A co na to świat nauki? Wydaje się, że werdyktem naukowców jest remis, choć być może ze wskazaniem na kawę...

Obie strony w tym sporze zgodne są co do jednego – zarówno kawa, jak i herbata posiadają liczne korzystne dla człowieka właściwości. Trzeba jednak przede wszystkim wspomnieć o tym, że ogromna większość smakoszów tych napojów korzysta z ich dobrodziejstwa kofeinowego, czyli z faktu, że są one w stanie „postawić człowieka na nogi” po nocnym wypoczynku.

Gdyby brać pod uwagę wyłącznie rolę otrzeźwiającą i pobudzającą kawy oraz herbaty, ta pierwsza zdecydowanie wygrywa, ponieważ zawiera zwykle dwa razy więcej kofeiny niż ta druga. „Mała czarna” dostarcza ok. 80 mg kofeiny, natomiast filiżanka herbaty – 40 mg. Badacze twierdzą jednak, że zawartość kofeiny to nie wszystko – liczą się też subiektywne odczucia pijących. Herbaciarze, jak wykazują badania, zawsze zdradzają mniej więcej taki sam stan pobudzenia jak ludzie pijący rano kawę.

Herbata wygrywa z kawą w innej dziedzinie. Naukowcy z University of Surrey w Wielkiej Brytanii przeprowadzili badania, z których wynika, iż zwolennicy kawy mają zwykle znacznie większe problemy z zasypianiem niż ludzie pijący herbatę. Ponadto smakosze herbaty zwykle śpią znacznie lepiej od swoich zakochanych w kawie konkurentów.

Z kolei kawa wygrywa z herbatą, jeśli chodzi o stan naszego uzębienia. Potwierdzono naukowo, że herbata ma znacznie większy wpływ na zmiany w szkliwie zębów i przyczynia się do ich żółknięcia. Kawa ma wprawdzie takie same właściwości, ale mniej agresywne.

Najważniejsze są jednak walory zdrowotne obu napojów (albo ich brak). Ze względu na dużą zawartość kofeiny kawa nie jest polecana kobietom w ciąży, gdyż zwiększa ryzyko poronienia. Natomiast picie nadmiernej ilości herbaty, zawierającej też tzw. taninę, sprawia, że zmniejszona zostaje wchłanialność żelaza, co jest szczególnie niebezpieczne dla cierpiących na anemię.

Oba napoje mogą podnosić ciśnienie krwi, co u ludzi zdrowych nie ma większego znaczenia, gdyż jest zjawiskiem tymczasowym. Jednak w przypadku osób walczących z nadciśnieniem, ani kawa, ani też herbata nie są wskazane, szczególnie w dużych ilościach.

Kawa i herbata zawierają antyoksydanty, który mogą zmniejszać zagrożenie nowotworami, lecz dane na ten temat są na razie fragmentaryczne i nie można na nich polegać. Mimo to niektórzy badacze są zdania, że w herbacie istnieją substancje, które mogą zmniejszać ryzyko zapadnięcia na raka jelita grubego, jajników, prostaty i płuc. W przypadku kawy podobne badania sugerują jej pozytywny wpływ w ograniczaniu ryzyka raka wątroby. Zarówno w przypadku kawy, jak i herbaty istnieje również pozytywny wpływ na obniżenie ryzyka choroby Alzheimera oraz Parkinsona.

Ciekawe są wyniki badań dotyczących wpływu kawy i herbaty na ogólny nastrój pijącego te napoje człowieka. Naukowcy twierdzą, że ludzie pijący co najmniej trzy filiżanki herbaty dziennie zwykle zdradzają wewnętrzny spokój i mniejszą nerwowość, szczególnie w sytuacjach stresowych, np. w obliczu konieczności wystąpienia na forum publicznym. Tymczasem kawa ma zupełnie inny wpływ na psychikę człowieka. Sprawia, że kawosz jest zwykle bardziej rozkojarzony i podenerwowany, nawet wtedy, gdy żadnych przyczyn zwiększonej nerwowości nie ma. Wydaje się po prostu, że kofeina w kawie działa bardziej uderzeniowo od tej herbacianej i pobudza szybciej, ale na krócej niż w przypadku herbaty. Trudno orzec, co jest gorsze, a co lepsze, gdyż jest to kwestia własnych upodobań.

Cóż w świetle tych danych mają zatem zrobić zwolennicy obu napojów? Werdykt jest jednoznaczny – powinni nadal pić, to co piją, ponieważ zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki są mniej więcej te same. Różne narody zdradzają różne w tym względzie tendencje. Ameryka to zdecydowanie obszar kawowy, choć krytycy twierdzą, iż kawa w USA to w większości bardzo słaba wersja tego, co piją w innych krajach. Z kolei Wielka Brytania pozostaje królestwem herbaty.

Natomiast badania przeprowadzone w Polsce na zlecenie stowarzyszenia „Woda w Domu i w Biurze” wykazały, że 36 proc. Polaków najczęściej sięga po herbatę, przy czym im ktoś jest starszy, tym pije jej więcej – to ulubiony napój ponad połowy badanych (57 proc.) w wieku powyżej 57 lat. Co dziesiąty przeciętny Polak przeważnie pije kawę.

Kawa i herbata mają jednak niezwykle ważną konkurentkę – wodę. Eksperci są zgodni co do tego, że najlepiej jest pić właśnie ją. Woda nie tylko skutecznie gasi pragnienie i jest łatwo dostępna, ale jej regularne picie wpływa korzystnie na urodę, ponieważ nawilża skórę i wspomaga metabolizm. Ponadto wpływa na samopoczucie – gdy organizm nie jest odpowiednio nawadniany, mogą występować bóle głowy, problemy z koncentracją oraz ogólnie niskim poziomem energii. Czyli najpierw woda, a potem kawa bądź herbata – wedle uznania.

W sumie spór między kawoszami i herbaciarzami przypomina słynne dywagacje Jana Tadeusza Stanisławskiego o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkanocy. Nikt nie jest w stanie nikogo o czymkolwiek przekonać, a wszyscy nadal pić będą to, co piją.

Andrzej Malak